Kaczyński chce zamienić Polskę w Wenezuelę. PiS zapowiada wprowadzenie głębokiego socjalizmu

Jarosław Kaczyński/fot. YouTube/Onet News

PiS zapowiedział jeszcze większy socjalizm. W przyszłym roku nie będzie wolno podejmować pracy na umowie za mniej, niż 3 tys. zł brutto, zaś za cztery lata za mniej, niż 4 tys. zł brutto. Władza wprowadza nam głęboki socjalizm, który niebezpiecznie zbliża się do Wenezueli.

– Na koniec 2020 roku – czyli za kilkanaście miesięcy – minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. (…). Na koniec 2023 roku minimalna pensja będzie wynosiła 4 tys. zł – powiedział na konwencji PiS w Lublinie prezes partii Jarosław Kaczyński. To przebicie w przedwyborczej licytacji. Wcześniej były doradca Donalda Tuska a obecnie premier z ramienia PiS Mateusz Morawiecki zapowiedział podniesienie pensji minimalnej do 2,5 tys. zł.

Wzrost pensji minimalnej do 3 tys. zł oznacza podwyżkę o 750 zł brutto. Oznacza to dla niego – jeśli zachowa pracę – wzrost o 470 zł netto. Z kolei w podatkach odda 900 zł więcej.

– Podwyżka płacy minimalnej na pewno doprowadzi do podniesienia kosztów produkcji. Oczywistym następstwem jest, że wyroby oraz usługi staną się droższe. Wszyscy będą musieli podnieść ceny, by zachować rentowność. Bo bez rentowności nie ma pieniędzy na maszyny, remonty, badania i inne inwestycje, bez których firma nie może się utrzymać na rynku. Mówiąc krótko – nie ma pieniędzy na rozwój. Wysokie płace wiążą się z wysokimi cenami, co z kolei zmniejszy konkurencyjność na rynku międzynarodowym. Zdecydowanie ciężej będzie produkty sprzedać – podkreśla nczas.com.

– W Wenezueli pensja minimalna, to 18 000 boliwarów. W ostatnim roku wzrosła o 300 proc. Wszystko przed nami – skomentował plany socjalistów Sławomir Mentzen.

– 4000 płacy minimalnej to 2850 na rękę, a koszt takiego wynagrodzenia to 4820. Za same ubezpieczenia społeczne pracownik miesięcznie zapłaci 1680 – zwrócił uwagę Emil Krawczyk.

– Dzisiejsza konwencja PiS przeniosła nas z socjalizmu w wersji skandynawskiej, do socjalizmu „wczesnoniemieckiego”. To znaczy poweimarskiego – napisał Jan Piński.

– Demokracja, socjalizm, ideologiczna infekcja, poddaństwo międzynarodowym instytucjom oraz globalnym korporacjom powoli wysysają siły życiowe z naszego narodu. PiS nic nie robi aby to zmienić. Zamiast pobudzić naród do wysiłku to podaje nam leki zwiotczające i poprawiające nastrój. Ktoś musi to powstrzymać i obecnie jedyną siłą mającą do tego zdolności ideowe, mentalne i organizacyjne jest wielonurtowa, oddolna, niepoprawna politycznie i autentyczna Konfederacja – ocenił Krzysztof Bosak.

– W Polsce ponad 3 miliony ludzi prowadzi własne działalności gospodarcze. Wszyscy ci przedsiębiorczy Polacy dostali dziś od PiSu sygnał: szukajcie sobie pracy na etacie, albo wynocha z Polski, bo myśmy z tymi 1500zł ZUSu dopiero zaczęli – podsumował Artur Dziambor.

Warto podkreślić, że kampania wyborcza ze strony partii mętnego nurtu zamieniła się w licytację na rozdawnictwo. Poseł PO Marcin Święcicki na antenie Polsat News najpierw słusznie zarzucił PiS-owi rozdawnictwo… by zaraz zapewnić, że PO będzie lepiej rozdawać te pieniądze.

PSL zaś na swojej konwencji zapowiedziało, że utrzyma program 500 plus i wprowadzi program „Własny kąt”, czyli finansowanie przez nas mieszkań dla młodych na kwotę 50 tys. zł.

nczas.com, polsatnews.pl, twitter.com

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.