„Wystarczy nie kraść”, gdy jest się „aniołkiem prezesa NBP”. Zarabia więcej niż prezydenci mocarstw gospodarczych

Andrzej Barabasz (Chepry), CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Martyna Wojciechowska ma zarabiać prawie 80 tys. zł miesięcznie. To nie tylko kilkukrotnie większa kwota, niż prezydent III RP, ale więcej, niż prezydent Francji czy Rosji.

– Rozpoczynamy właśnie dzisiaj tzw. kontrolę wykonania budżetu, w ramach której kontrolujemy całość wydatków we wszystkich instytucjach publicznych. I będziemy taką kontrolę przeprowadzać też w NBP ze szczególnym uwzględnieniem wynagrodzeń pracowników – powiedział TOK FM Krzysztof Kwiatkowski z Najwyższej Izby Kontroli.

Martyna Wojciechowska jako szefowa departamentu komunikacji i promocji w NBP ma dostawać wraz z dodatkami ok. 65 tys. zł. Zasiada również w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, za co dostaje około 12 tys. zł. Łącznie daje to miesięczną kwotę w wysokości 77 tys. zł.

Jak zauważają media, taka kwota jest cztery razy większa od zarobków prezydenta III RP. Zarabia też więcej, niż prezydent Francji (65 tys. zł) czy Rosji (54 tys. zł).

Władze banku wydają się nie widzieć w tym nic złego. Wczoraj na propartyjnym portalu wpolityce.pl ukazał się wywiad z Jolantą Turczynowicz-Kieryłło, adwokatem i pełnomocnikiem NBP. – Jeśli rozumie się pozycję ustrojową Banku, charakter tej instytucji, znaczenie dla stabilności systemu finansowego odpowiedź jest oczywista. NBP nie może odpowiadać na wszystkie pytania, chociażby z uwagi na tajemnicę bankowa i inne przepisy prawa – odpowiedziała zapytana o to, czy NBP nie powinno odpowiadać na pytania dziennikarzy.

Dopytano zaraz, że chodzi konkretnie o pytania dotyczące „zatrudnionych pracowników NBP, zwłaszcza asystentek prezesa Glapińskiego”.

– Po pierwsze prof. Glapiński jako prezes NBP nie ma żadnych asystentek. Nie ma też „dwórek”, „aniołków” ani „przybocznych”, jak można wyczytać w „Wyborczej”. Jeśli ośmieszanie Dyrektorów Departamentów jednej z najważniejszych państwowych instytucji – jaką jest NBP – z tego tylko powodu, że są atrakcyjnymi kobietami, staje się metodą i narzędziem walki politycznej, to budzi mój głęboki i zasadniczy sprzeciw – odpowiedziała pełnomocnik i dodała, że „to działanie niezgodne z interesem państwa oraz naruszające prawa człowieka”.

– Demokracja nie daje prawa wchodzenia w czyjeś życie w buciorach i zostawianie tam błota w ramach nieskrępowanej wolności słowa – kontynuowała. – W interesie państwa leży by NBP miał odpowiedni prestiż a celowe i bezpodstawne podważanie zaufania do jego organów uważam za poważne wykroczenie – przekonywała.

se.pl, wpolityce.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.