Kalinowska: „Niemiec i Ruski mordowali humanitarnie, bo strzelali. Ukrainiec nie strzelał”

Jadwiga Kalinowska/fot. YT/Energa

W czwartek na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się gala „Strażnik Pamięci 2019” organizowana przez tygodnik „Do Rzeczy”. Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu (SUPPnW) zdobyło nagrodę w kategorii „instytucja”. Szefowa organizacji, Janina Kalinowska, która również jest jedną z nielicznych, którzy przeżyli ludobójstwo na Wołyniu powiedziała, że tacy jak ona są w Polsce traktowani jako „ludzie ostatniej kategorii”.

– Niedawno było wymieniane ile to narodów wymordowali Niemcy, jaka liczba. Ile i w jakiej liczbie wymordowali Sowieci Polaków. Ale w tym momencie tak ciężko było wyliczyć, że powiedzmy około ponad 250 tys. wymordowane w okropny sposób? – powiedziała Janina Kalinowska.

– Niemiec i Ruski mordowali humanitarnie, bo strzelali. Ukrainiec nie strzelał, rzadko kiedy. Ja tylko mogę podziękować Bogu, że moich rodziców zabił Ukrainiec z karabinu. To ja za to dziękuję Bogu całe życie swoje, że nie musieli cierpieć tak, jak inni. Ileż to dzieci zginęło w studniach, ile dzieci było nabite na sztachety, tego mało kto wie – dodała szefowa SUPPnW.

Odniosła się też do informacji w trakcie prezentacji jej sylwetki, że w trakcie ludobójstwa na Polakach miała najpewniej osiem lat. Zaznaczyła, że „to jest data przyjęta przez sąd”.

– Ja nie wiem, ile ja mam lat, z jakiego domu pochodzi moja mama, bo świadkowie zeznali, że albo Rozwadowska, albo Zawistowska. Ja nie wiem wielu rzeczy, bo jak przyszli w nocy, kazali wyjść z domu. Zabili ojca, mamę, dwuletniego braciszka. Co on był winien? Co była winna moja mama, ojciec? Ginęli tylko dlatego, że władali mową polską, byli Polakami – podkreśliła Kalinowska.

– Tylu było już ministrów sprawiedliwości, premierów, tylu było naprawdę wspaniałych ludzi i nikt nie zajął się tematyką Wołynia. Dla nas nigdy nie było czasu ani miejsca. Są apele poległych, wyczytuje się wszystkich. No, nie wyczytuje się nawet takiego Zygmunta Rumla, który jako przedstawiciel rządowy został rozszarpany końmi – przypomniała.

– Jeżeli ktoś zdołał się ocalić i był posterunek niemiecki, tam właśnie udawał się i Niemiec go nie zabił. Co najwyżej wysłał na roboty do Niemiec, a to ratowało życie. Podobnie jak były walki samoobrony, to na pomoc przychodziła w danej miejscowości partyzantka sowiecka. Oni nam więcej pomogli, aniżeli naczelne dowództwo AK w Warszawie, które nie pozwoliło i nie dało możliwości obronienia nas – zaznaczyła.

– Panie ministrze sprawiedliwości, błagam. Śledztwo rozpoczęła komisja ścigania zbrodni. Zakończcie to śledztwo. Te papiery gdzieś muszą być i uznajcie, że to było ludobójstwo, nie żadna wojna, żadne potyczki. To było ludobójstwo i to okropne – zaapelowała Janina Kalinowska.

polsatnews.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

2 thoughts on “Kalinowska: „Niemiec i Ruski mordowali humanitarnie, bo strzelali. Ukrainiec nie strzelał”

  • Avatar
    12 listopada 2019 at 13:53
    Permalink

    Baba ma chyba źle w głowie. Broni Niemców i Ruskich, w których kazamatach ginęło pod torturami tysiące Polaków. Ilu Polaków wywożonych na Sybir umarło z zimna i głodu?

    Reply
    • Avatar
      14 listopada 2019 at 08:15
      Permalink

      Czytaj ze zrozumieniem. Ona ich nie broni, mowi tylko jak było, ze lepiej, mniej bolesną smiercią było zginąć z rąk Niemców, czy nawet Rusków.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.