Płużański bezosobowo atakuje niezależnych badaczy ws. Pileckiego. Patlewicz: Dr Mandrela uderzyła w mit założycielski

Pracownik TVP Info w rocznicę śmierci rtm. Witolda Pileckiego postanowił zaatakować niezależnych badaczy i historyków. Choć atak jest bezosobowy, wielu dostrzega, że chodzi o dr Annę Mandrelę.

Autorka książki „Kto zdradził Witolda Pileckiego: Nieznane fakty z ostatnich lat życia Rotmistrza” została zaatakowana przez szefa publicystyki TVP w dniu rocznicy śmierci rtm. Pileckiego.

– Śladem literaturoznawcy prof. Andrzeja Romanowskiego pójdzie też filozof dr Anna Mandrela, która od rozważań o duchowości Pileckiego przejdzie do wymagającego dużego doświadczenia tematu komunistycznych służb specjalnych. Do jej twórczości, prezentowanej w tzw. mediach narodowych, można by odnieść większość cytowanych w tekście opinii Jacka Pawłowicza czy dr Łukasza Kamińskiego, chociaż zapewne na pani filozof nie zrobiło by to większego wrażenia – napisał na sdp.pl Tadeusz Płużański.

Pracownik TVP postanowił pójść dalej i napisał kolejny tekst, tym razem na portalu „Nasz Polska”.

– Pojawiają się „badacze”. Przybywają znikąd, bo raczej nie z nieba. Podbijają patriotyczne serca, jako jedyni słuszni, prawdziwi znawcy prawdziwych faktów. Jako pierwsi dotarli, zbadali. A że fakty są inne – wielokrotnie sprawdzone, zweryfikowane – tym gorzej dla faktów. A że prawda od dziesięcioleci znana – nie o prawdę tu chodzi. Ale niewielu zajrzy za kotarę, by poznać powody, inspiracje. A plan – zapewniam Państwa – jest iście szatański – straszy Płużański.

Agresywne zachowanie znanego publicysty skomentował m.in. Radosław Patlewicz.

– Choć mamy do czynienia z zawodowym historykiem i szefem publicystyki TVP Info – a więc teoretycznie osobą kompetentną – z argumentami wyjątkowo słabiutko. Dlaczego to robi? Przecież mógł po prostu zostawić to wszystko w spokoju i delektować się faktem, iż książki Mandreli krążą tylko w drugim obiegu, bez wsparcia reżimowych dotacji i mediów. Jeden z komentatorów wskazał iż może tu chodzić o próbę utrzymania jedynie słusznego monopolu PIS-u na „prawdę” o żołnierzach wyklętych – napisał Patlewicz na Facebooku.

– Wydaje się jednak że przyczyna tego cyrku może być bardziej prozaiczna: Dr Anna Mandrela drążąc fakty dokopała się do niewygodnej prawdy, która uderza w mit założycielski rodziny Płużańskich. Mit ten miał zapewnić żerowanie na państwowych etatach, grantach i medalach zasługi kolejnym pięciu pokoleniom a tu zonk; zaledwie trzecie dorwało się do żłoba (jak wieść niesie syn Tadeusza Płużańskiego Stanisław został wkręcony do Instytutu Pileckiego) i wszystko się wali. No jak tak można! – podkreśla.

Do sprawy odniósł się także działacz polonijny Arkadiusz Cimoch.

– Tadeusz Płużański widocznie chciał mieć monopol na W. Pileckiego. Warto, aby zmierzył się z niejednoznacznym życiorysem swojego ojca, a nie atakował bezpardonowo i poniżej pasa wszystkich, którzy nie powielają dogmatów przez niego kolportowanych – ocenił.

medianarodowe.com

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

2 thoughts on “Płużański bezosobowo atakuje niezależnych badaczy ws. Pileckiego. Patlewicz: Dr Mandrela uderzyła w mit założycielski

  • Avatar
    28 maja 2020 at 11:08
    Permalink

    No dobra ale może byście tak napisali o co tam dokładnie chodzi bo z tekstu nie wynika a nie wszyscy są zorientowani.

    Reply
  • Avatar
    14 czerwca 2020 at 23:16
    Permalink

    Już samo przypomnienie dzisiejszym ludziom o porządku moralnym wywołuje publiczne wybuchy wściekłości. Z kazania biskupa Bernarda Fellay’a FSSPX

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.