Stanisław Skalski skazany na śmierć w „procesie kiblowym”

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

7 kwietnia 1950 r. gen. Stanisław Skalski, polski as myśliwski, został skazany na karę śmierci podczas tzw. „procesu kiblowego”. Nazwa procesu wzięła się z charakterystycznego sposobu  przesłuchania – oskarżony zamiast przebywać na sali sądowej, siadał na sedesie w celi więziennej. Generał Skalski był dowódcą Dywizjonu 317. Polacy nazywali go „ptasi instynkt”, a Niemcy „latająca śmierć”.

Stanisław Skalski zasłynął w czasie bitwy o Anglię, podczas której dwa razy cudem uniknął śmierci. Generał walczył też w Tunezji i na Malcie. Oficjalnie mówi się, że udało mu się zestrzelić 18 samolotów. Po II wojnie światowej, w 1947 r. Skalski powrócił na ziemie polskie. Wstąpił do lotnictwa i objął tam stanowisko inspektora do spraw techniki pilotażu. 4 czerwca 1948 został aresztowany pod fałszywym zarzutem szpiegostwa. Po brutalnym śledztwie, podczas którego był torturowany przez ubeków, m.in. Józefa Różańskiego i Adama Humera, został skazany przez sędziego Mieczysława Widaja na karę śmierci. W 1951 r. wyrok został zmieniony na dożywocie. 11 kwietnia 1956 r. pilot został uwolniony i zrehabilitowany. Zmarł 12 listopada 2004.

W 2007 ukazała się jego biografia autorstwa Katarzyny Ochabskiej. Rok później powstał wyreżyserowany przez Agnieszkę Bujas film pt. „Żyłem, jak chciałem” opowiadający o losach generała. Patronat Stanisława Skalskiego przyjęło wiele placówek, m.in. Wrocławski Klub Seniorów Lotnictwa, Szkoła Podstawowa im. gen. Stanisława Skalskiego w Polichnie czy Aeroklub Pomorski im. gen. Pilota Stanisława Skalskiego w Toruniu. 2 listopada podsekretarz stanu Maciej Jankowski, działając z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej, nadał 22 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku imię gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego.

Mas/sites.google.com/site/historiastanislawaskalskiego

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz