Szwajcarska gazeta sugerowała współudział Polski w holokauście. Nie chciała opublikować polemiki polskiego ambasadora

Facebook German Death Camps

W szwajcarskim dzienniku „Neue Zuercher Zeitung” pojawił się artykuł pt. „Holocaust był nie tylko niemiecki – w Europie Wschodniej wielu nie chce tego dostrzec” autorstwa Simona Geissbuehlera. Sugeruje w nim współudział m.in. polskiego społeczeństwa w holokauście. Ambasador Polski w Szwajcarii wysłał do redakcji mocną polemikę do tego tekstu, ale odmówiono jego publikacji.

Artykuł ukazał się w „NZZ” 12 grudnia. – Powstawanie gett, „działania” Einsatzgruppen, masowe egzekucje, masowe deportacje, a także działania obozów koncentracyjnych i obozów zagłady nie odbywałyby się tak gładko, gdyby Niemcy nie mogli liczyć na wsparcie lokalnych mieszkańców – pisał Geissbuehler.

Jakub Kumoch, ambasador Polski w Szwajcarii napisał tekst polemizujący, jednak gazeta odmówiła jego publikacji. Pojawił się więc na stronie polskiej ambasady w Szwajcarii.

Ambasador przypomina, że „cytowane słowa są aktem oskarżenia, który w przeszłości podważali już historycy i badacze”. – To niemiecka administracja zakładała getta w latach 1940-1941 i nakazywała Żydom przenieść się tam pod karą śmierci. W tym samym czasie wprowadzono karę śmierci za ukrywanie Żydów, a następnie stosowano ją z całą surowością wobec całych rodzin – napisał ambasador Kumoch.

– Według naukowców z Muzeum Auschwitz-Birkenau, około 1200 mieszkańców Oświęcimia (pomimo terroru) w sposób udokumentowany ryzykowało życie, by wspierać uciekinierów z tej największej fabryki śmierci. Ale nie mogli zrobić nic przeciwko funkcjonowaniu obozu zagłady – podkreślił ambasador.

– Działalność polskiego rządu na uchodźstwie jest dobrze znana w Szwajcarii. Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Bernie sfałszowała w czasie wojny kilka tysięcy dokumentów latynoamerykańskich, by ratować Żydów. Była również jednym z najważniejszych źródeł wiedzy o Holokauście dla rządu szwajcarskiego. Protokół z rozmowy szefa policji Heinricha Rothmunda i polskiego dyplomaty Stefana Ryniewicza z 1943 r. jest prawdopodobnie pierwszym dokumentem, w którym zachodni polityk użył słowa „obóz zagłady”. Odmawiając przyjęcia żydowskich uchodźców, Rothmund i jego współpracownicy (i ci, którzy przemilczeli tę sprawę) są odpowiedzialni za los prawdopodobnie większej liczby ludzi niż miało to miejsce w przypadku większość indywidualnych współpracowników i zdrajców w okupowanej Polsce – zaznaczył.

gazeta.pl/msz.gov.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.