Mocny wpis internauty! Oto, do czego prowadzi odpuszczanie Mszy świętej z powodu paniki

Marcin Musiał zamieścił na Facebooku mocne porównanie obecnej dyspensy od udziału w Mszy świętej z o wiele większym zagrożeniem, którego doświadczali pierwsi chrześcijanie.

– W czasach pierwszych chrześcijan za bycie katolikiem i uczestnictwo w Mszach i nabożeństwach groziła śmierć. W czasach rewolucji francuskiej za bycie katolikiem groziła śmierć. W czasach komunizmu, szczególnie w ZSRR, za udział w Mszach i nabożeństwach groziła śmierć albo zsyłka do łagru (co w praktyce często równało się śmierci). Mimo tych zagrożeń, ludzie narażali życie doczesne aby zyskać wieczne – wyliczył Marcin Musiał.

– Co dzisiaj nam zagraża? Statystycznie jest chyba większa szansa na wygranie 6 w totolotka niż na śmierć z powodu koronawirusa – dodał Musiał.

Zaznaczył również, że dyspensa od Mszy świętej „będzie dla tysięcy katolików jasnym sygnałem – przejmujcie się bardziej o zdrowie ciała niż duszy”.

– Dodatkowo zachęca się do profanowania Ciała Chrystusa przez Komunię na rękę. W tym samym czasie do dawania banknotów (siedlisko wirusów) na tacę nikt nie zniechęca. Tak wyglądają w katolickiej Polsce AD 2020 przygotowania do Wielkanocy – podsumował.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

24 thoughts on “Mocny wpis internauty! Oto, do czego prowadzi odpuszczanie Mszy świętej z powodu paniki

  • Avatar
    15 marca 2020 at 12:54
    Permalink

    Zgadzam się z tymi słowami na 100%Teraz się dowiemy kto jest katolikiem wierzącym. Szczęść Boże.

    Reply
    • Avatar
      15 marca 2020 at 13:17
      Permalink

      To, tylko nie ironicznie.

      Reply
      • Avatar
        15 marca 2020 at 20:57
        Permalink

        Jest mała różnica między wymienionymi przypadkami a naszym. Owszem, wielokrotnie chrześcijanom groziła śmierć za uczestnictwo we Mszy, ale groziła IM. Co innego narażać swoje życie, co innego narażać życie innych. Przecież nikt z nas nie wie, kto jest chory, można zarazaac wirusem nie mając jeszcze objawów, i można przejść chorobę bezobjawowo, zarażając przy okazji innych. Może warto wyobrazić sobie swój ton wypowiedzi, wtedy gdyby się okazało że to ja zaraziłem kilka osób i one zmarły, a ja akurat nie. I co wtedy?
        Poza tym, wierni katolicy, jest chyba coś takiego jak posłuszeństwo Kościółowi. Skoro Kościół dopuszcza komunie na rękę, to dajcie już spokój i przyjmijcie te decyzję. Nie chcecie tak przyjmować? Macie do tego prawo. Ktoś chce przyjmować? Również ma takie prawo.

        Reply
        • Avatar
          16 marca 2020 at 23:34
          Permalink

          Powiem tylko tyle – więcej zarazków będzie jak z jednej ręki na drugą będzie przekazywana Eucharystia, a okruchy Eucharystii zostają na dłoni przyjmującego. Świetnie zoobrazował Mateusz Ochman.
          Eucharystia TYLKO na język. Nigdy inaczej.

          Reply
        • Avatar
          20 marca 2020 at 07:47
          Permalink

          Wchodząc w ten tryb lęku przed zarażeniem… Przecież ci biedni „inni” którzy są zalęknieni i tak nie chodzą już na mszę, każdy to widzi. A ci co na mszy są, najwyraźniej przedkładają zdrowie duszy nad lęk o ciało, jeżeli więc się zarażą to „z własnej woli”, niech się ksiądz nie lęka. A dawni chrześcijanie też narażali innych swoją wiarą i to nie na grypę a na śmierć w męczarniach. Gdyby wszyscy się pochowali i zaparli to jaki byłby zasiew?

          Reply
    • Avatar
      15 marca 2020 at 20:12
      Permalink

      Zgadzam się w całości ! właśnie uswiadomiłam sobie że oblałam egzamin, moja wiara stała sie letnia a takich Jezus wypluje.

      Reply
      • Avatar
        16 marca 2020 at 07:13
        Permalink

        Jezus nikogo nie wypluje.

        Reply
  • Avatar
    15 marca 2020 at 13:18
    Permalink

    Kiedy na świecie po raz pierwszy miała miejsce Eucharystia? – w Wieczerniku. Czy ktoś klęczał? Czy ktoś otrzymał do ust? Ucztowano w postawie półleżącej… Pan Jezus nikogo nie dyscyplinował z tego powodu, nie wykluczał – nawet Judasza… A potem poszedł na Mękę i Śmierć Krzyżową za każdego z nas. Za najważniejsze pozostawił nam Przykazanie Miłości a nie krytykanctwa, wytykania palcami i osądzania kto wierzy naprawdę a kto nie. Ustanowił Apostołów, zesłał Ducha Świętego, który prowadzi ten Kościół po dzisiejszy dzień poprzez wybranych – biskupów, kapłanów, papieża. Prowadzą nas przez wieki jak niegdyś Mojżesz prowadził swój naród przez Morze Czerwone. Wyprowadzeni z domu niewoli mimo naocznego widzenia wielu cudów Boga, zaczęli szemrać przeciwko Mojżeszowi. Czy słusznie? Czy Święta Faustyna nie pisała o wielkiej wartości pokory i posłuszeństwa? Czy Jan Paweł II nie pisał, że „Wiara i Rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji Prawdy?” Poddaje się w wątpliwość postanowienia hierarchów kościelnych tak samo, jak szatan w Raju poddał w wątpliwość Słowo Boga. ….. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół…. Wierzę i szanuję.

    Reply
    • Avatar
      15 marca 2020 at 14:04
      Permalink

      Lepiej bym tego nie ujela . W pelni sie z tym zgadzam .

      Reply
      • Avatar
        15 marca 2020 at 15:32
        Permalink

        Dziękuję imienniczko .

        Reply
    • Avatar
      15 marca 2020 at 16:41
      Permalink

      Pan Jezus wtedy jeszcze żył, i dzielił się chlebem i nie kazał nawet poscic! !!!
      Po zmartwychwstaniu Pan nauczał swoich kapłanów i biskupów jak odprawiać eycharystie!Ale jak powiedział Św Paweł zwodziciele powstawali jak grzyby po deszczu!Szatan cały czas miesza!

      Reply
      • Avatar
        22 marca 2020 at 19:23
        Permalink

        Wygląda to na próbę ingerencji przez Państwo w rolę Kościoła i narzucanie świeckości masońskiej.Z drugiej zaś strony kichniesz ,kaszlniesz w kościele .Usłużni mogą wezwać służby .Także czas jest szczególny próba wiary i odwagi Jej wyznania.Mimo przeciwności .

        Reply
  • Avatar
    15 marca 2020 at 13:19
    Permalink

    To co to teraz już katolików będzie się linczować ??????

    Reply
    • Avatar
      16 marca 2020 at 23:35
      Permalink

      Modernistów, nie katolików, Beato.

      Reply
  • Avatar
    15 marca 2020 at 15:59
    Permalink

    Tyle że Apostołowie byli pierwszymi konsekrowanymi, katolickimi kapłanami, więc żadnej profanacji nie było.

    Reply
  • Avatar
    15 marca 2020 at 17:42
    Permalink

    W pełni się zgadzam. Chrześcijanie pierwszych wieków na pewno przyjmowali Komunię św. na rękę – do ręki, wszak inne określenie na Mszę św. to Uczta Eucharystyczna. Zresztą dlaczego język miałby być „godniejszy” niż dłoń.

    Reply
  • Avatar
    15 marca 2020 at 20:06
    Permalink

    Gdyby chodziło o ryzykowanie własnego zdrowia, a nawet życia – w takim przypadku absolutnie bym się zgodził z argumentacją Marcina. Chodzi jednak o to, by nie być przyczyną choroby a może i śmierci innych – to jest motyw podejmowanych ograniczeń. Możesz byc nawet męczennikiem i chwała Ci za taką wiarę i gotowiość, ale czy możesz przez nieroztropność świadomie innych narażać i zarażać? Poza tym Eucharystia to źródło najgłębszej jedności Kościoła. Nie wiem, czy otwarta krytyka i wzywanie do nieposłuszeństwa biskupom tej jedności służy czy ją niszczy. Ks. Dolindo choć straszliwie cierpiał bez Eucharystii wolał znieść to cierpienie niż występować przeciw Kościołowi.

    Reply
    • Avatar
      15 marca 2020 at 20:41
      Permalink

      Zgadzam się. Męczeństwo swoje ok. Narażanie innych to miłość własną i egoizm.

      Reply
  • Avatar
    17 marca 2020 at 02:53
    Permalink

    Każdy ma inne zadanie, jakie Bóg nam wyznacza. Tak wiele jest, kontrowersji i odmiennych zdań, jak wielu jest ludzi. Ja osobiście, również doświadczam wahań, co wybrać. Moje doświadczenia, moje postanowienia, czy to co Bóg chciałby, aby uczynić z czystej miłości do Boga i drugiego człowieka. Bo ileż osób, które nie chodziło codziennie do kościoła, teraz nagle chce chodzić, buntując się na ograniczenia, warto zapytaj się siebie…dlaczego chcę iść?
    Ja również stanęłam na takim rozdrożu, nie lęk przed wirusem, ale by pokazać że się nie boję. Pomimo próśb najbliższych, z racji że sama choruję na astmę, nie powinnam chodzić, to jednak złościło mnie, że wymuszają na mnie taką decyzję. Miałam iść do kościoła.
    Podczas odmawiania Anioł Pański, spłynął na mnie spokój ducha i ujrzałam w sercu, właśnie O.Dolindo i Jego podporządkowanie się kościołowi. Ileż jest świadectw Świętych, że posłuszeństwo jest miłe Bogu. Dotarło do mnie, że idąc do kościoła wyjdę z domu sama, ze złością, ale i strachem moich najbliższych. Nie tego Bóg chce , aby to nas dzieliło.
    Z miłością w sercu, wróciłam do pokoju i powiedziałam mężowi, że zostanę i wspólnie z nim będę uczestniczyć w Eucharystii, zachowując postawę i zaangażowanie jakbyśmy byli w kościele.
    Wspólnie uczestniczyliśmy poprzez transmisję na TV Polonia, i z czystym sercem powiem, że czułam obecność Jezusa u nas w domu, był z nami. Kapłan tak pięknie odprawił, prowadził nas w tej trudnej chwili, mówił jak otworzyć się na duchową komunię, napełniając nasze serca namacalnie Duchową Komunią, którą przyjęliśmy wprost do serca. To była wspaniała jedność z Bogiem i Wierzę, że gdy wybierzemy z czystą miłością decyzję, nawet pozostania w domu, Bóg przychodzi do każdego kto Jego pragnie, umacnia.
    Wierzę, że każdemu Bóg daje inne zadanie, do wypełnienia i każde, jeżeli jest zgodnie z Wolą Boga, to jest Bogu miłe. Wczoraj zostałam w domu, ale nie z lęku, ale aby niezgoda w domu nie była panem naszych serc. Gdy trzeba będzie iść do kościoła i bronić Wiary dla Boga, każdy z nas otrzyma tę łaskę od Boga, gdy taka będzie Jego Wola.
    Nie osądzajmy siebie ani krytykujmy, ale wspierajmy się, jak uczy tego Jezus. Mamy wybór, wybierajmy, ale nie osądzajmy źle tych, którzy korzystają z dyspensy.
    „Przykazanie nowe* daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».
    J 13,34-35
    Niechaj każdego z nas Bóg prowadzi drogą do zbawienia siebie i innych. Jeżeli wierzymy w Boga, i że jest Bogiem, to na pewno ZWYCIĘŻY Zło, jak pokonał je na Krzyżu .
    mirriam

    Reply
  • Avatar
    19 marca 2020 at 17:21
    Permalink

    ten artykuł to stek kłamstw :( i głupot

    Reply
    • Avatar
      22 marca 2020 at 22:12
      Permalink

      Jakże rzeczowa i merytoryczna riposta.

      Reply
  • Avatar
    23 marca 2020 at 12:37
    Permalink

    Łaska Boża spływająca na nas podczas bezpośredniego uczestnictwa w Kościele w Mszy Sw.
    jest o wiele większa,niż podczas transmisji przez media.Powinniśmy o tym pamiętać.
    A ilość osób powinien każdy proboszcz dostosować do wielkości swego Kościoła. Te dyrektywy przyniosą więcej złego ,niż dobrego w naszym dalszym rozwoju duchowym
    Smutno mnie jest że ja jako Kościół tracę autonomię.

    Reply
    • Avatar
      26 marca 2020 at 21:39
      Permalink

      Oczywiście. Też tak uważam. Oglądanie transmisji to powolne oswajanie się z lenistewem i przyzwyczajenie do wygód. Natomiast trzeba iść ciasna bramą, mobilizacji, trudu… Jeśli kocha się Boga to chce się dla Niego podejmować takie wyzwania. Niewiem jaka to przyjemność oglądać przez tv czy radio?Przecież najpiękniej jest w Kościele, tak blisko Boga. Bóg właśnie w Ewangelii zbiera na Eucharystię chromych, kalenicy… To oni przychodzą, bo inni wolą oglądać przez tv, bo inni tchórza…

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.