„Z otwartym sercem łatwiej jest dotrzeć do Boga”

miesiecznikegzorcysta.pl (c)
miesiecznikegzorcysta.pl (c)

Ksiądz Antoni Zieliński, egzorcysta w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, który od 40 lat posługuje modlitwą wstawienniczą w Polsce i zagranicą wyjaśnia, że nieraz wielkie cuda, które się dzieją dzięki niej, to nie jest żadna ludzka zasługa. – Modlitwa wstawiennicza polega na wierze w to, że to Pan Jezus rozwiązuje problemy, a my się tylko wstawiamy za daną osobą u Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wstawiamy się za kimś w jego problemach. To jest najistotniejszy aspekt modlitwy wstawienniczej – mówi ksiądz Antoni Zieliński.

Jego doświadczenie modlitwy wstawienniczej zaczęło się w kilku wspólnotach w Kościele. – Byłem związany z Oazą i księdzem Blachnickim oraz Odnową w Duchu Świętym. Prowadziliśmy dużo rekolekcji dla młodzieży i rodzin. W tym czasie zawsze powstaje jakiś problem, ponieważ ludzie mają problemy w swoim życiu. Nie można człowieka odesłać z niczym, tylko trzeba modlić się za ludzi o rozwiązanie tych spraw. Myślę, że tak się to zaczęło – mówi ksiądz Antoni Zieliński. – Jestem przekonany do modlitwy wstawienniczej, bo ja sam zostałem kilka razy uzdrowiony. Chcę więc nieść ją dalej, do wszystkich potrzebujących – dodaje kapłan.

Modlitwa wstawiennicza kojarzy się wielu osobom z koniecznością „otwarcia się”. Nie oznacza to, że osoby zachowujące rezerwę nie mogą doświadczyć działania Boga w swoim życiu. – Chodzi o otwarcie umysłu i serca. Słowo Boże ciągle mówi o sercu i jego otwarciu. Z taką postawą łatwiej jest dostać się do Pana Boga. Natomiast każdy człowiek ma szanse, także introwertyk. Życie chrześcijańskie polega na tym, że my przyjmujemy do siebie – czyli do naszego serca – Pana Jezusa oraz wiarę w Słowo Boże. Jest to swego rodzaju introwersja – wyjaśnia ksiądz Zieliński. – Jeśli jednak człowiek przyjmuje samego siebie, nie Bożą prawdę, utrudnia to dotarcie do Boga. Dlatego ewangelizacja polega na tym, że zachęca się, by człowiek zechciał otworzyć się na Pana Boga. Każdy ma szansę – introwertyk i ekstrawertyk. Ten drugi – mimo codziennej otwartości na świat – jeśli będzie czynił wszystko jedynie na zewnątrz, pozostawiając swoją sferę wewnętrzną niezmienioną, to również będzie musiał się nawrócić – zaznacza kapłan.

Wkrótce ksiądz Antoni Zieliński będzie prowadził rekolekcje w Zduńskiej Woli. – Nie jestem jasnowidzem, więc nie mogę powiedzieć, że po tych rekolekcjach ludzie doświadczą tych samych owoców, które wspominałem. Ale nie modliłbym się za ludzi od czterdziestu lat, gdyby nie było widać skutków tej modlitwy. A te widzimy codziennie. Zarówno w naszej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, w sanktuarium diecezjalnym w Skrzatuszu czy w innych miejscach. Jesteśmy świadkami wielu uzdrowień. I nie tylko tych wewnętrznych, duchowych, ale również fizycznych. Były już nawet przypadki uzdrowienia ludzi z raka. O szczegółach opowiem zaś podczas rekolekcji w Zduńskiej Woli.

Rekolekcje w Zduńskiej Woli odbędą się w dniach 10-12 lutego. Szczegóły i zapisy znajdują się TUTAJ.

CWIK

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.