Trump stanowczo ws. chrześcijan

foto: YouTube
foto: YouTube

W Madison w stanie Missisipi Donald Trump wystąpił na swoim wiecu, który zgromadził chrześcijan i konserwatystów. Słowa republikańskiego kandydata na prezydenta USA spotkały się z żywiołową reakcją widowni. Trump wyraził bowiem oburzenie z powodu uciszania głosu wyznawców Chrystusa.

Donald Trump stwierdził, że chrześcijaństwo w USA jest „odłupywane”. Zaznaczył jednocześnie, iż jeśli zostanie prezydentem, nie pozwoli, by ten stan się utrzymywał.

W Madison Trump opowiedział także o spotkaniu z pastorami w którym brał udział. Zwrócił wtedy uwagę, że chrześcijanie w Ameryce, jako grupa społeczna, posiadają potężną siłę, lecz jej nie wykorzystują. – Zapytałem ich, jak wielu chrześcijan, ewangelicznych i innych, mamy w tym kraju? Odpowiedzieli, że może 250-260 mln. Powiedziałem, że to więcej niż mamy kobiet, więcej niż mamy mężczyzn. To zdecydowanie największa grupa. Więc dlaczego nie łączycie się i nie uzyskujecie tych rzeczy, na których wam zależy? – pytał Trump.

Republikański kandydat podczas wiecu zauważył także, iż w USA nie brakuje oburzonych, gdy wzywa do tymczasowego zakazu wjazdu dla muzułmanów, ze względu na zagrożenie terrorystyczne. Jednak, gdy mówi się o problemach, z jakimi w kraju muszą borykać się chrześcijanie, nikt nie jest już oburzony. – Zapytałem [pastorów- red.] dlaczego nie macie silniejszego lobby? Za prezydentury Lyndona Johnsona wprowadzono przepis, który spowodował, że kościołom może zostać odebrana ulga podatkowa, jeżeli zrobią coś, co wykracza poza przyjętą linię. Pomyślałem: właśnie w tym tkwi problem – mówi Trump. Zapowiedział, że jeśli on zostanie prezydentem, ta sytuacja ulegnie poprawie. – Pozbędziemy się tego. Chcę, żeby chrześcijaństwo miało siłę przebicia. Oni uciszyli chrześcijaństwo – zauważa Trump.

Walczący o kandydaturę partii republikańskiej odniósł się również do wycofywania z przestrzeni publicznej wyrażenia „Merry Christmas” (ang. Wesołych Świąt) i zastępowania go zwrotami typu „Happy Holidays” (ang. wesołego urlopu). Według Trumpa powodem takiego stanu rzeczy jest poprawność polityczna, która działa na niekorzyść osób wierzących. – Przyjdźcie na Boże Narodzenie. Wszyscy będziemy w tych domach towarowych, w których nie ma napisu „Merry Christmas” i zobaczymy go wprost przed tymi sklepami. Oni już tego napisu nie wystawiają. Już go nie widać. Dlaczego te duże firmy nie chcą go używać? Bo to nie jest poprawne politycznie. Ale wkrótce niepoprawnie politycznie będzie nieumieszczanie tego napisu. Obserwujcie. Znów będziemy mówić „Merry Christmas” – zapowiada.

Słowa Trumpa spotkały się z entuzjazmem słuchaczy, jednak część określających siebie jako chrześcijanie ma mu za złe stosowanie „zbyt ostrej retoryki” w stosunku do wybranych grup społecznych.

Rywalem Trumpa z ramienia Demokratów jest Hillary Clinton, która również zabiega o głosy chrześcijan. Jenak filarami swojej kampanii uczyniła poparcie dla mordowania dzieci nienarodzonych czy praw homoseksualistów. Wybory prezydenckie w USA odbędą się w listopadzie.

Maj/ChnNews.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.