Uwierz w mistyka

W. Łaszewski, „Boży szaleńcy. Niezwykłe losy polskich mistyków”, Wyd. Fronda

„Mistycyzm” to pojęcie współcześnie nieco mętne. W potocznym rozumieniu przywołuje ono często na myśl szereg zjawisk nadzwyczajnych związanych  z doświadczeniem Absolutu – ekstazy, stygmaty, proroctwa czy objawienia. Obraz przeżyć polskich mistyków niepozbawiony tych epizodów nadprzyrodzonych, jednak uzupełniony o relacje z szarego życia codziennego, prezentuje Wincenty Łaszewski w książce „Boży szaleńcy. Niezwykłe losy polskich mistyków”. Autor na skierowane do mistyków we wstępie pytanie – „Kim jesteście?” – stara się odpowiedzieć z perspektywy człowieka zdumionego ich poczynaniami.

Mistycyzm uniwersalny

„Boży szaleńcy” wydawnictwa Fronda to pozycja, której zawartość stanowi historia 26 osób mających nadzwyczajny kontakt z Bogiem. Obok wizerunków postaci, które bez wahania można określić kanonicznymi (św. Faustyna Kowalska, św. Jan Paweł II) na kartach książki zostały przedstawione osoby niezwykłe, choć szerzej nieznane. Dość wspomnieć w tym miejscu Dorotę z Mątowów – jedyną w Polsce rekluzę (osobę zamurowaną na całe życie w celi) czy Jana Tyranowskiego – skromnego krawca z Krakowa mającego niebagatelny wpływ na rozwój duchowy przyszłego papieża – Karola Wojtyły.

Choć galeria mistyków jest szeroka i prezentuje bohaterów pochodzących z różnych momentów dziejowych i warstw społecznych, nietrudno odnaleźć pewne punkty wspólne, które przewijają się przez żywot każdej z osób – to duchowa prostota, religijność realizująca się w codziennym życiu, „nieoczekiwane okoliczności” często diametralnie odmieniające życiowe plany oraz dążenie do całkowitego wyrzeczenia się własnego „ja”.

Szaleństwo czy głębia wiary?

Ta ostatnia cecha określająca mistyków, dotycząca wyrzeczenia się własnej osoby, ukorzenia się względem wszechmocnego Boga, wydaje się najgłębiej akcentowana w książce. Analiza losów kolejnych postaci opisywanych przez Łaszewskiego nasuwa pytanie, czy istnieje jakaś realna granica wyznaczająca kres negacji siebie i aktu całkowitego oddania się woli Bożej.

Książka czytana z perspektywy osoby wierzącej będzie potwierdzeniem cudów dziejących się dzięki wybraniu wiary trudnej – opartej nie na rozumie, a ufności. Jednak wizja ślepego zawierzenia się Opatrzności połączona z darem bezpośredniego doświadczania Absolutu, bilokacją, uzdrowieniami czy proroctwami przez osobę sceptycznie nastawioną do wiary chrześcijańskiej zostanie raczej odczytana jako przejaw fanatyzmu i nierealności.

Uwierz w mistyka (jeśli chcesz)

Takie wrażenie może wynikać z faktu, że książka Łaszewskiego nie aspiruje do bycia naukową, przekrojową rozprawą na temat mistyków polskich. Stanowi raczej owoc wspomnianego przeze mnie wcześniej zdumienia i zachwytu nad tą specyficzną formą duchowości.

„Boży szaleńcy. Niezwykłe losy polskich mistyków” to pozycja adresowana do osób, które nie poszukują niezbitych dowodów istnienia mistycznej drogi, a raczej pragną uchylić rąbka tajemnicy i poznać choćby przedsmak tego, co dzieje się „za zasłoną”.

Książka dostępna do zamówienia na stronie Wydawnictwa Fronda

Przekaż wieści dalej!

Anna Cegielska

Licealistka, wielbicielka książek i piłki nożnej

Więcej artykułów autora

Anna Cegielska

Licealistka, wielbicielka książek i piłki nożnej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.