Kataloński geniusz

P. Słowiński i K.K. Słowiński, „Antoni Gaudi. Czarodziej architektury”, Wydawnictwo Fronda

Potomek kotlarzy z Reus, który stworzył najsłynniejszą świątynię Barcelony. Szokował otoczenie swoim wyglądem i zachowaniem. Aby stworzyć swoje wspaniałe mozaiki, zbierał potłuczone talerze z ulic miasta. Nie troszczył się o wygląd i wiecznie pościł, przez co wielu ludzi brało go za żebraka. Był postacią kontrowersyjną i niezwykle fascynującą. Antoni Gaudi – wybitny Katalończyk. Opowieść  o nim ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Fronda.

„Antoni Gaudi. Czarodziej architektury” nie jest typową książką biograficzną. Autorzy pozwolili sobie na dość ryzykowny, lecz udany eksperyment i połączyli faktografię z beletrystyką. Niektóre z fragmentów książki są wręcz powieścią opartą na życiu słynnego architekta. I to powieścią napisaną wyjątkowo kwiecistym, młodopolskim językiem – żywcem wyjętym z czasów, gdy tworzył wielki Katalończyk.

Katalończyk, katolik, architekt, artysta

Panowie Słowińscy, Krzysztof i Przemysław, starali się w swojej książce poruszyć wszystkie ważne kwestie związane z twórczością Gaudiego. Nakreślona została w przystępny sposób historia Barcelony a także samej Katalonii, z którą artysta czuł się bardzo związany. Miłość do Katalonii wyrażała się chociażby w tym, że Gaudi – mimo iż świetnie znał hiszpański – przez całe dorosłe życie mówił wyłącznie po katalońsku. Nie zrezygnował z tego nawet, gdy stanął przed obliczem ówczesnego króla Hiszpanii (a groziły za to surowe konsekwencje). Przez szacunek do tej miłości Gaudiego, jego imię w książce pisane jest po katalońsku – Antoni (nie zaś po hiszpańsku, Antonio, choć ta wersja częściej pojawia się w literaturze).

Opisano pokrótce najważniejsze idee polityczne czasów, w których tworzył architekt i które wpływały na sytuację w Katalonii. Przedstawiono także życie codzienne Barcelony czasów „belle epoque”. Mamy okazję poznać najważniejsze prądy artystyczne, m.in. kwitnącą wówczas secesję, której swoją własną, baśniową interpretację stworzył Gaudi. Dowiadujemy się, co inspirowało artystę i jego współczesnych, czego był uczony i gdzie sam szukał inspiracji czy z kim się przyjaźnił. Dzięki wyobraźni autorów i iście dziewiętnastowiecznemu językowi, którego często używa, możemy poczuć atmosferę artystycznego światka Katalonii przełomu stuleci.

Sztuka na chwałę Boga

Jako, że Gaudi został oficjalnie uznany Sługą Bożym i trwa wciąż proces jego beatyfikacji, pojawiają się również motywy religijne. Autorzy nie ukrywają ciemnych kart z młodości artysty, jego fascynacji ideami odległymi od Kościoła czy przyjaźni z masonami, by przejść do nawrócenia Antoniego i jego późniejszego życia w niezwykłej ascezie oraz misji tworzenia, niczym średniowieczni rzemieślnicy, na chwałę Boga. Coraz więcej czasu spędzał na budowie swojego największego dzieła, świątyni Sagrada Famila, by w końcu zacząć w niej nocować. Nieco przesadnym jest dla mnie jednak pisanie o nim „święty” na okładce, zważywszy, że Gaudi nie jest nawet błogosławionym.

Wewnątrz książki znajdziemy piękne fotografie przedstawiające najbardziej znane dzieła Gaudiego, ale także te mniej popularne. Wydrukowane na kredowym papierze zdjęcia stanowią wspaniały dodatek do barwnej językowo biografii. Mnie zachęciły, by kolejny raz sięgnąć po albumy przedstawiające Barcelonę Gaudiego.  Polecam książkę panów Słowińskich wszystkim, którzy choć trochę interesują się sztuką bądź architekturą, ale także historią Katalonii i samą Barceloną, zwłaszcza tą z przełomu wieków.

Książkę można zamówić na stronie Wydawnictwa Fronda.

Przekaż wieści dalej!

Magdalena Gotowicka

Magdalena Gotowicka

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania pożeraczka filmów. Pasjonatka twórczości Tolkiena.

Więcej artykułów autora

Magdalena Gotowicka

Magdalena Gotowicka

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania pożeraczka filmów. Pasjonatka twórczości Tolkiena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.