Moralność kontra demoralizacja

E. Michael Jones, „Rebelia. Kościół katolicki i kulturowa rewolucja”, wyd. Wektory

Pedofilia i zachęcanie do seksu nastolatków jako „edukacja”, zabijanie jako „medycyna”, utrata dziewictwa jako „rozwój osobisty”. Brzmi absurdalnie? A jednak, miliony ludzi to kupuje. Czemu? Z czego to wynika? Jak temu zapobiec? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Michael E. Jones w publikacji wydawnictwa Wektory pt. „Rebelia. Kościół katolicki i kulturowa rewolucja”.

Czytając książkę Michaela E. Jonesa można odnieść wrażenie, że historia nie tyle lubi się powtarzać, ile po prostu daje się kopiować. Wydaje nam się czasami, że Polska jest bezpieczna od przeróżnych wynalazków, które szokują nas, gdy czytamy newsy z krajów zachodnich. Że może i troszkę tam do nas dotarło, ale ostatecznie jesteśmy krajem katolickim, więc nic nam nie grozi.

Tymczasem szkodliwe dla moralności zjawiska spod znaku rewolucji seksualnej, które przetoczyły się przez Zachód jakiś czas temu, dzieją się w Polsce teraz.

Rewolucja (dosłownie) zjada własne dzieci

Michael E. Jones opowiada o przebiegu walki przeciwko moralności i etyce katolickiej na różnych frontach, głównie tego, co wydarzyło się w USA na przełomie lat 60. i 70., w czasach tzw. rewolucji seksualnej. Rewolucja ta przetoczyła się również przez Kościół, zarówno wśród wiernych, jak i samego duchowieństwa (nawet na wysokich szczeblach).

Przeróżne parafilie, zabijanie nienarodzonych, rozwiązłość, promowanie tego wszystkiego w ramach edukacji seksualnej, itp.), przestały być odrzucane, stały się „neutralne”, a nawet „pozytywne”. Nie ma już grzechu i prawa naturalnego, jest „prawo wyboru”. A wszystko to w imię „wolności religijnej”.

Pozwoliliśmy sobie wmówić chociażby, że kwestia tzw. aborcji jest stricte osobistą sprawą zależną od moralności, a ochrona życia to „narzucanie zasad wiary”. Fakty medyczne jednoznacznie mówią, że embrion ludzki czy płód ludzki to nie jakieś obce gatunki, ale żywe organizmy z gatunku homo sapiens, czyli po prostu ludzie. Nie zmieni tego wiara bądź jej brak. Podobnie jest z edukacją seksualną typu C.

Jones wskazuje, w jaki sposób liczne amerykańskie organizacje czy uczelnie związane z Kościołem zostały „wykastrowane ze swojej katolickości” i stały się katolickie jedynie z nazwy. Pokazuje, jak manipuluje się ludźmi przy użyciu psychologicznych trików oraz pieniędzy, by wprowadzali w błąd kolejne grupy ludzi np. teorią o przeludnieniu, krytyką dziewictwa jako zacofania w rozwoju psychologicznym. Wskazuje, jak w samym Kościele odrzucenie przywiązania do praktyk religijnych na rzecz różnych „wynalazków” powoli rozbija go od środka.

Jak rozpoznać manipulację i z nią wygrać

„Rewolucja…” jest bardzo amerykocentryczna. Trudność w odbiorze sprawiały mi dość liczne wypowiedzi na temat Żydów jako „twórców zła”. Jasne jest, że organizacje żydowskie są na pewno bardziej wpływowe i silne za oceanem, niż u nas, ale mimo wszystko wizja, jakoby Żydzi mieli sterować naszymi umysłami niczym Spectre z filmów o Bondzie brzmiała mi nieco dziwnie. Nie mogę też zgodzić się z wyjątkowo mocną krytyką papieża Benedykta XVI.

Co ważne, książka Jonesa nie jest felietonem ani traktatem filozoficznym, lecz opiera się w dużej mierze na dokumentach i wypowiedziach realnych osób. Jako dziennikarz autor miał okazję rozmawiać z wieloma osobami z „drugiej strony frontu” i te wypowiedzi konsekwentnie przytacza.

Mamy także wiele cytatów z publikacji np. na temat promowania pedofilii, które próbuje się dzisiaj cenzurować i ukrywać, ze względu na ich demaskatorski charakter wobec nadal działających osób czy organizacji. Dlatego uważam, że warto tę książkę przeczytać, nie bezkrytycznie, ale mądrze – by móc zobaczyć, jakie taktyki stosują wrogowie moralności i nie dać się złapać na przeróżne sztuczki, na które już i tak wielu polskich zarówno działaczy katolickich, jak i duchownych niestety się złapało.

Książka jest dostępna do zamówienia na stronie Wydawnictwa Wektory.

Przekaż wieści dalej!

Magdalena Gotowicka

Magdalena Gotowicka

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania pożeraczka filmów. Pasjonatka twórczości Tolkiena.

Więcej artykułów autora

Magdalena Gotowicka

Magdalena Gotowicka

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania pożeraczka filmów. Pasjonatka twórczości Tolkiena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.