Tajemnice na wpół rozwiązane (RECENZJA)

W erze natłoku informacji i obrazów wnikliwe studiowanie danego obiektu połączone z próbą wniknięcia w jego sens staje się działaniem raczej niepopularnym. A właśnie zachętą do takiego odbierania otaczającej nas rzeczywistości jest książka Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza. Autorzy podjęli próbę wyjaśnienia niewidocznych na pierwszy rzut oka zagadek drzemiących w dziełach sztuki. Podążając zatem za myślą twórców i my przyjrzyjmy się uważnie „Tajemnicom dzieł sztuki” i zbadajmy ich sens.
Spojrzenie

Z okładki książki spogląda w nieokreślony punkt zmodyfikowana na modłę (a jakże!) tajemniczą „Dama z gronostajem”, co, trzeba przyznać, przyciąga uwagę oglądającego. Zaś z tyłu pozycji wydanej przez Wydawnictwo Fronda i na jej skrzydełkach zdecydowano się umieścić frazy, które mają zasugerować treść kolejnych rozdziałów i prawdopodobnie zaintrygować potencjalnego czytelnika.

Niestety, wychodzi to raczej topornie – zarysowane w kilku słowach zagadki brzmią jak grubymi nićmi szyte hipotezy nastawione na tanią sensację. Ot, choćby: „UFO w XV-wiecznych Włoszech – spotkanie z Obcymi, uwiecznione na ikonach, freskach i renesansowych płótnach”. Takie pytania są średnio trafionym zabiegiem marketingowym. Dodatkowo, treść danego rozdziału w większości przypadków raczej pokrętnie nawiązuje do zasygnalizowanego zagadnienia.

Jeszcze jedną kwestią „zewnętrzną” jest jakość reprodukcji, które przecież odgrywają istotną rolę w książce bezpośrednio traktującej o sztuce. Niestety, nie dość, że część obrazków jest czarno-biała, to  jeszcze często reprodukcje są mocno rozmyte z powodu fotografii w słabej rozdzielczości. W efekcie – chcąc nadążyć za opisywanymi detalami dzieła, należy mieć w pogotowiu smartfon lub laptop z otwartą grafiką.

Sens

Prowadzeni w narracji głównie przez Panią Joannę, otrzymujemy opis siedemnastu dzieł sztuki, badanych przez pryzmat ich szeroko pojmowanej tajemniczości.  Mamy zatem do czynienia z nieodczytanym do dziś XV-wiecznym manuskryptem, melodią zapisaną w obrazie czy też dziełem, którego twórca zdołał przewidzieć własną śmierć.

Na uwagę zasługuje różnorodność wybranych dziedzin – odnajdziemy w książce zapis refleksji zarówno nad obrazami, jak i rzeźbami, a także architekturą czy literaturą. Dużą zaletą jest również przełamanie schematu przedstawienia jedynie wielkich dzieł – obok rozdziału poświęconego „Ostatniej wieczerzy”, autorzy poświęcają uwagę także gotyckiemu wizerunkowi „Madonny z Paczółtowic”.

A co z przewijającymi się niemal na każdej stronie tajemnicami? Niektóre z rozdziałów poruszają naprawdę intrygujące zagadnienia, w przypadku kilku użycie słowa „tajemnica” wydaje się raczej nadużyciem. Jednak o niemal wszystkich  poruszonych w książce zagadkach  można powiedzieć, że są opracowane niewyczerpująco. Często w momencie, gdy osiągnięty zostaje punkt kulminacyjny rozważań… Rozdział urywa się.

Zgłębianie lub nie

Wydaje mi się, że warto pokonać wizualne i merytoryczne mankamenty „Tajemnic dzieł sztuki”, choć nie w każdym przypadku. Dla tych, którzy szerzej interesują się sztuką, książka może zawierać zbyt dużo oczywistości.

Autorzy posługują się bowiem schematem: ogólne opisanie tajemnicy – biografia autora – opis dzieła – nieco bardziej szczegółowe opisanie tajemnicy. Przy niewyczerpującym opisaniu danej zagadki, reszta informacji jest dla takiego czytelnika po prostu zbędna, bo niewykraczająca poza to, co znajdziemy w przeciętnym opracowaniu na temat danego artysty.

Na plus można z kolei zaliczyć te fragmenty, w których Pani Joanna zdaje plastyczną relację z miejsc, które odwiedziła, by przygotować materiał do książki oraz szkicuje swoją drogę dedukcyjną. Oba elementy urozmaicają narrację i przekonują, że zawsze warto przyjmować pozycję czułego obserwatora.

„Tajemnice dzieł sztuki” można polecić jako godną uwagi lekturę dla tych, którzy na co dzień nieczęsto zagłębiają się w przedstawioną w książce tematykę. Na korzyść pozycji działa w tym przypadku jej popularnonaukowy wydźwięk – przystępny język przekazywanej treści połączony z przewodnim i rzeczywiście frapującym motywem tajemnicy drzemiącej w historii każdego dzieła sztuki.

Książka jest dostępna do zamówienia na stronie Wydawnictwa Fronda.

Przekaż wieści dalej!

Avatar

Anna Cegielska

Studentka, wielbicielka książek i piłki nożnej

Więcej artykułów autora

Avatar

Anna Cegielska

Studentka, wielbicielka książek i piłki nożnej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.