W paszczy rewolucji (RECENZJA)

Wydawać by się mogło, że rewolucja seksualna to coś relatywnie nowego. Coś, co wybuchło w 1968 roku we Francji, a do Polski przybyło pod koniec lat 80. A jednak, nie jest to zjawisko wcale takie świeże. Już w latach 50. ostrzegał przed nim jeden z wybitnych socjologów amerykańskich pochodzenia rosyjskiego.

W ramach cyklu „Klasyka myśli zachodniej” wydawnictwo Wektory postanowiło zapoznać czytelnika z pracą socjologa i psychologa Pitirima Sorokina pt. „Amerykańska rewolucja seksualna”. Ten rosyjski uczony tworzący w USA jest dziś w zasadzie zapomniany przez większość środowiska naukowego. A szkoda, gdyż jego obserwacje są nad wyraz trafne i stanowią istotny kontrast dla gloryfikowanej obecnie na większości uczelni filozofii spod znaku Simone de Beauvoir.

W oku cyklonu – z Rosji sowieckiej do amerykańskiego „raju”

Pitirim Aleksandrowicz Sorokin wiedział doskonale, jakie skutki niesie ze sobą rewolucja i że tak, jak mówił Danton, pożera ona własne dzieci. Doświadczył tego osobiście. Jako młody człowiek sam należał do ruchu eserowców, zaś rok 1917 r. zaprowadził go do więzienia a następnie na emigrację.

Wydalony ze Związku Radzieckiego jako „niebolszewicki intelektualista” trafił do Stanów Zjednoczonych, gdzie kontynuował działalność naukową. Obserwując życie Amerykanów zauważył, że te same zjawiska, które wprowadzano w Rosji przemocą, zaczynają rozwijać się również na Zachodzie i co więcej – za przyzwoleniem i aprobatą ogromu społeczeństwa.

Na początku swojej pracy rosyjski uczony zwraca uwagę na znaczenie więzi rodzinnych dla istnienia społeczeństwa – coś, co wydawać by się mogło wręcz truizmem, a jednak dzisiaj staje się powoli myślą zakazaną i odrzucaną jako przejaw „dyskryminacji”.

Rodzina i miłość na celowniku rewolucji

Sorokin zwraca uwagę na to, iż wyrwana z kontekstu seksualność przestaje być częścią miłości małżeńskiej, do której przynależeć powinna, a staje się nieokiełznanym narzędziem zniszczenia. Konsekwencją są rozwody, rosnąca liczba nieślubnych dzieci, choroby weneryczne, a co za tym idzie, coraz większy brak stabilności.

Postępująca seksualizacja społeczeństwa przyczynia się do rozbicia podstawowych więzi społecznych. Ulega zniszczeniu fundamentalna komórka jaką jest rodzina. Również religia przestaje mieć znaczenie, następuje przemiana człowieka jako istoty duchowej w zwierzę kierujące się instynktami.

To niesie ze sobą dramatyczne skutki w postaci kolejnych pokoleń wychowywanych poza bezpiecznym, niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania środowiskiem. W konsekwencji społeczeństwo staje się coraz bardziej rozchwiane i zmierza ku samozagładzie, na co dowodem jest chociażby degeneracja kultury i sztuki.

Dyskretny urok degeneracji

Również „wyższe sfery” dają w tej kwestii negatywny przykład. Rozwodzą się po kilka razy lub otwarcie żyją w cudzołóstwie, licząc naiwnie, że odrobina cenzury obyczajowej lub publiczne pokazanie się w kościele zniwelują ten zły wpływ i oczyszczą ich wizerunek.

Jak Sorokin wyraźnie tłumaczy, tego rodzaju zjawisko nie jest wcale nowe. W historii społeczeństw występowało wielokrotnie i poprzedzało upadek cywilizacyjny. Jako przykład podaje chociażby starożytny Rzym, francuski barok czy to, co działo się w Rosji sowieckiej po rewolucji bolszewików.

Podczas lektury miałam wrażenie, że gdyby Sorokin dożył współczesności, byłby jeszcze bardziej załamany. Opisując środowisko zachodnie lat 50. Sorokin obawiał się tego, co z dzisiejszej perspektywy okazało się dopiero wersją „light” rewolucji seksualnej. Warto zapoznać się z tą publikacją, zwłaszcza dzisiaj, gdy widać, jak ogrom przewidywań Rosjanina sprawdził się w praktyce.

Książka jest dostępna do zamówienia na stronie Wydawnictwa Wektory.

Przekaż wieści dalej!

Magdalena Gotowicka

Magdalena Gotowicka

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania pożeraczka filmów. Pasjonatka twórczości Tolkiena.

Więcej artykułów autora

Magdalena Gotowicka

Magdalena Gotowicka

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania pożeraczka filmów. Pasjonatka twórczości Tolkiena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.