Agenci jakich nie znacie

Sebastian Rybarczyk, "najtajniejsza broń wywiadu", wyd. Fronda
Sebastian Rybarczyk, „najtajniejsza broń wywiadu”, wyd. Fronda

Ostatnio wpadła mi w ręce książka, do której zachęcił mnie opis zamieszczony z tyłu okładki. Do sięgnięcia po nią skłoniły mnie te dwa zdania: „Jeśli musisz wcześnie wstać do pracy, nie rozpoczynaj tej książki. Nie pozwoli Ci zasnąć”. Nie wiem od czego to dokładnie zależy, ale książka nie porwała mnie aż tak bardzo. Udało mi się od niej skutecznie oderwać, a jakby tego było mało, w nocy spałam spokojnie.

Co to za książka?

W sumie od tego powinnam zacząć: „Najtajniejsza broń wywiadu” Sebastiana Rybarczyka wydawnictwa Fronda. Okładka zapowiada czego możemy się spodziewać w środku: pikantne romanse, które w większości skończyły się źle. Jednak to nie jest główny wątek książki. Można ją czytać na różne sposoby, niekoniecznie zaczynając od początku do końca.

Składa się z kilkunastu – dokładnie 15 – epizodów. Dlatego swobodnie można czytać wybrane przez siebie rozdziały. Chociaż warto przeczytać całość.

Hemingway agent…

Na początku wydawać by się mogło, że są to odrębne wydarzenia. Jednak po przeczytaniu każdej kolejnej części książki widać, że bohaterowie mają wspólny cel do którego dążą: każdy z nich chce szerzyć komunizm w świecie. Werbują nowych ludzi, by coraz to większe grono ogarnęła nienawiść do narodowych socjalistów i miłość do marksistowskiej wizji świata.

To co mnie zaskoczyło to informacja, że Ernest Hemingway był tajnym agentem i pomagał komunistycznemu wywiadowi. Teraz rozumiem dlaczego jego twórczość nigdy nie była dla mnie atrakcyjna.

Kobieta-szpieg i inne perypetie

Oprócz komunistycznych tajniaków, w publikacji Rybarczyka można spotkać młodych i idealistycznych chłopców, „którzy na poważnie brali się za wojnę z komunizmem”. Z dużym zainteresowaniem czytałam historię Fidela Castro oraz barwne próby zakończenia jego żywota.

W książce pojawia się motyw kobiet-szpiegów, które „podobnie jak mężczyźni doskonale nadają się do zawodu szpiega, a czasem nawet bardziej”. Do grona agentów należeli również pederaści, prostytutki i inne dziwne stwory. Czasami wystarczył wygląd, a czasami potrzebny był spryt, ale przede wszystkim zamiłowanie marksistowskiej wizji świata.

Nigdzie nie ma takich życiorysów

Jeśli ktoś interesuje się historią sowieckich szpiegów to jest książka jak najbardziej dla niego. Tekst jest napisany przystępnym językiem. Okładka intryguje i zachęca do przeczytania książki. Treść jest ciekawa, aczkolwiek nie porywa tak, jak chyba oczekiwał tego autor książki. Jednak trzeba przyznać, że jest to publikacja godna uwagi ze względu na informacje w niej zawarte. Nigdzie indziej nie przeczytacie tak przedstawionych życiorysów agentów, o których jest mowa w „Najtajniejszej broni wywiadu”.

Przekaż wieści dalej!

Joanna Szybiak

Joanna Szybiak

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej, katoliczka.

Więcej artykułów autora

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz