Kresy w opowieściach

Joanna Puchalska, "Kresowi sarmaci", wyd. Fronda
Joanna Puchalska, „Kresowi sarmaci”, wyd. Fronda

Dobrych książek jest naprawdę niewiele. Opowiedzenie w nich historii w naprawdę ciekawy i zabawny sposób należy do rzadkości, a niejednokrotnie wynika z nieumiejętności autora do opowiadania anegdot. Przeczytałem masę książek i powiem Ci, drogi Czytelniku, że nie każdą warto wziąć do ręki.

Ale od czasu do czasu zdarza się perełka. Gdy zobaczyłem po raz pierwszy wydaną przez wydawnictwo Fronda książkę Joanny Puchalskiej „Kresowi Sarmaci”, nie bardzo wiedziałem czego się spodziewać. Opowieści o ucztach i balach? O wojnach? A może kolejnej przewlekłej powieści? Jednak mile się zawiodłem.

Nowość

Z ulgą odetchnąłem, gdy zobaczyłem spis treści: podtytuły wskazywały na XIX wiek. Stwierdziłem, ze to musi być coś świeżego. Coś, o czym na pewno nie mówi się na lekcjach historii w szkołach.

Moje oczekiwania spełniły się i to z nawiązką. W szkole czytało się „Pana Tadeusza”, jednak w książce była odpowiedź na to, skąd się wziął na niego pomysł. Dobrze było się także dowiedzieć więcej o życiu szlachty i patriotycznej roli bernardynów w Wielkim Księstwie, zwłaszcza teraz, gdy atakuje się Kościół. Zaskoczył mnie również opisany słynny karciarz, Michał Walicki, wielki kolekcjoner i filantrop. Wzruszyłem się, gdy poznałem historię Tomasza Bułhaka, powstańca styczniowego.

To tylko cztery przypadki zawarte w książce, a jest ich o wiele więcej. Są to historie nieznane społeczeństwu, a które mimo upływu lat wciąż fascynują i są opowiedziane w interesujący sposób.

Opowieści na „dobranoc”

Lubię takie książki. Dzięki takim zbiorom opowieści można lepiej zrozumieć szacunek naszych przodków dla współczesnych im ludzi. Cześć z nich cierpiała za polskość w tamtych trudnych czasach. Wspomnienia zapisane przez nich bądź przez obserwatorów ich życia powinny dziś być przykładem miłości do ojczyzny przekazywanym młodym pokoleniom.

Nie chcę Ci zdradzać szczegółów, Czytelniku, bo tylko wszystko bym zepsuł. Jesteś żądny wiedzy z tamtego okresu? A może uwielbiasz ciekawostki do poduszki? W takim razie gorąco polecam „Kresowych Sarmatów” – nie zawiedziesz się.

Przekaż wieści dalej!

Przemysław Szymczyk

Jestem studentem politologii w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Uwielbiam zajmować się tematyką stosunków międzynarodowych, zwłaszcza Europy Wschodniej. Katolik, konserwatysta, patriota, eurosceptyk, z zamiłowania historyk.

Więcej artykułów autora

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet