Czy Halloween to grzech?

Stanisław Jachowicz, polski bajkopisarz napisał kiedyś: „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”. Choć to cytat z XIX wieku, wciąż jest on aktualny. W imię nowoczesności i „rozwoju”, czerpiemy pomysłu od innych państw, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych. Nie zdajemy sobie jednak z tego sprawy, że zatracamy w ten sposób własną tożsamość. Czy jest to wyraz niskiej samooceny naszego społeczeństwa? Czy Halloween jest konieczne i… bezpieczne?

foto: Gaudencio Garcinuño - originally posted to Flickr as halloweenDraganizer, licencja CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons
foto: Gaudencio Garcinuño – originally posted to Flickr as halloweenDraganizer, licencja CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons

Chcesz być na topie?

Z pewnością, czymś dobrym jest obserwowanie dorobku naukowego i kulturowego innych państw. Należy docenić rozwój każdego narodu, o ile zmierza on ku poprawie życia obywatela. Warto przy tym obserwować skutki społeczne wprowadzanych zmian. Na potępienie zasługuje postęp w imię krzywdy zadanej bytowi ludzkiemu. Do tego jeszcze dodałbym, że wielkim zagrożeniem dla ludzkości są wszelkie próby ingerowania, manipulowania i kontroli duszy ludzkiej. Wielu jednak nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń duchowych. Z pewnością bierze się to z niewiary.

Od jakiegoś czasu dostrzegam w naszym społeczeństwie chęć do podpatrywania różnych pomysłów, pochodzących z obcych państw, na „ubogacenie kulturowe” społeczeństwa. Pojawia się w telewizji mnóstwo programów rozrywkowych, żywcem wziętych z kanałów zagranicznych, zwłaszcza tych amerykańskich. To, co kilkanaście lat temu było tam modne, teraz jest u nas „na topie”. Zalewa nas ze wszystkich stron zachodnia moda.

Dla mnie jest to niepokojące, z dwóch powodów: albo wstydzimy się swojej kultury, mamy niską społeczną samoocenę, albo propaganda i reklama zachodnia chce nam wcisnąć własny kicz, aby można ją było sprzedać nie tylko w jednym kraju. Tak czy inaczej, jesteśmy bardzo podatni na nowinki (anty)kulturowe. Wmawia się nam, że jesteśmy ciemnogrodem, abyśmy wpadli w pułapkę konsumpcyjną i stali się nowymi klientami.

Halloween, czyli daj się zmanipulować

Pragnę zwrócić uwagę na zbliżający się przykład wciskania nam zagranicznej rozrywki i to w dodatku niebezpiecznej dla rozwoju duchowego człowieka. Mowa oczywiście o Halloween.

Najprościej: Halloween jest celebracją okultyzmu i satanizmu. Ma miejsce w wigilię Uroczystości Wszystkich Świętych. Jak mówi największy z satanistów, A. La Vey, założyciel Kościoła Szatana, „dwoma najważniejszymi świętami [w Kościele Szatana – przyp. red.] są: Walpurgisnacht (Noc Walpurgii) i Halloween (lub wigilia Wszystkich Świętych)”. W tym czasie sataniści sprawują tzw. czarną mszę, która najczęściej połączona jest z profanacją Najświętszego Sakramentu, orgią seksualną, a nawet ofiarą z życia.

Halloween pochodzi z czasów druidów. Powstało w Szkocji i połączone ono było z okresem, w którym duchy zmarłych, demony, czarownice i czarownicy byli szczególnie aktywni. O samej historii Halloween można sporo przeczytać w Internecie. Nie będę się nad tym szczególnie rozwodził. Na co warto zwrócić uwagę, a powinni to zrobić rodzice oraz księża, to próba oswajania dzieci i młodzieży z satanizmem. Pod pozorem niewinnej zabawy, młode pokolenia uczone są niewrażliwości na brzydotę, strach i zło. Dzieci przebierają się za upiory, złe duchy. Uczy się dzieci, że ciemność to nic strasznego, demony robią psikusy, ale są niegroźne. Młody człowiek zaczyna wchodzić w świat magii i okultyzmu. Interesuje się spirytyzmem. Po jakimś czasie może się okazać, że zaczął wywoływać jakieś duchy.

Z przerażeniem patrzę, jak dzisiaj telewizja oswaja młodego człowieka z tym, co jest negatywne i złe. Pojawiają się bajki straszne, przerażające, ale jednocześnie zabawne. Maskotki przedstawiają diabła, ale uśmiechniętego, takiego „miłego”. To wszystko działa na podświadomość człowieka i czyni go niewrażliwym na zło. Czy my tego potrzebujemy? Nie wydaje mi się, żeby to czyniło naszą kulturę bogatą. Wręcz przeciwnie – mam wrażenie, że to czyni nas ubogimi, bo sprawia, że stajemy się niewolnikami czegoś, co nie jest nasze, nie pochodzi od nas.

Halloween a Wszyscy Święci

Halloween jest próbą zastąpienia wielkiej uroczystości Kościoła katolickiego – Wszystkich Świętych. W tym dniu Kościół wspomina tych, którzy poprzez życie cnotliwe i dobre osiągnęli radość życia wiecznego i stali się dla żyjącego ludu przykładem. Halloween jest więc zaprzeczeniem tej uroczystości. Tam gdzie jest świętość, ma pojawić się potępienie. Gdzie jest święty – tam ma być upiór i demon.

Od kilku lat Halloween wprowadzany jest do polskiego społeczeństwa – powtarzam – jako niewinna zabawa. Jednak pod tą przykrywką kryje się zarówno zagrożenie duchowe jak i społeczne. Co więcej, niektóre „postępowe” nauczycielki i niektórzy nauczyciele wprowadzają tę zabawę do swoich szkół. Na szczęście, mamy przytomnych rodziców, którzy świadomie interweniują do dyrektorów szkół w sprawie Halloween.

foto: Freeimages.com
foto: Freeimages.com

Czy to grzech?

Katechizm Kościoła Katolickiego, w punkcie 2116, podaje: „Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne z czcią i szacunkiem (…) które należą się jedynie Bogu”.

Halloween, jako forma okultyzmu oraz spirytyzmu, jest wykroczeniem przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu. Trzeba zatem uświadamiać społeczeństwo i jasno podkreślić, że uczestniczenie w Halloween jest grzechem lekkim albo ciężkim, w zależności od świadomości i wolności popełniającego czyn. Co więcej, czynem grzesznym jest wspieranie tego wydarzenia, choćby przez obdarowywanie dzieci cukierkami jako element rytuału tego okultystycznego święta.

Wszyscy Święci górą

Oczywiście Kościół będzie wyśmiewany za głoszone tezy. Ale nie czyni tego z rywalizacji, ale jako ostrzeżenie, z troski o człowieka. Jak doskonale wiemy, nie wszystko, co zachodnie jest dobre. Z pewnością Halloween jest jedną z tych złych rzeczy.

Szkoda, ale może i dobrze, że Kościół musi bronić społeczeństwo przed tymi zagrożeniami organizując ciekawe inicjatywy, jak choćby Marsz Świętych, gdzie dzieci, zamiast przebrane za upiory, zakładają stroje świętych i do nich się upodabniają. Inną akcją jest pochód z relikwiami świętych, aby wskazać społeczeństwu, kto tak naprawdę ma być dla nas przykładem do naśladowania.

Na koniec słowa ks. Posackiego, znanego demonologa: „Wielu z nas, zamiast szukać szczęścia w Bogu i rozsądku, szuka go u wróżek i magii. Kończy się tak, że szukają pomocy u egzorcysty”.

foto: Freeimages.com
foto: Freeimages.com

Przekaż wieści dalej!

Rafał Kusiak

Rafał Kusiak

W 2007 roku wstąpiłem do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie otrzymałem 19 czerwca 2013 roku z rąk Biskupa Krzysztofa Nitkiewicza. Od 1 sierpnia 2013 roku do 30 czerwca 2014 roku byłem wikariuszem parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Rudkach. Z dniem 1 lipca zostałem skierowany na studia specjalistyczne w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na kierunek dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Interesuję się patrologią i duchowością monastyczną. Ponadto lubię pracę z młodzieżą, zwłaszcza w strukturach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Jako kapłan na portalu poruszam sprawy wiary oraz tematykę społeczną.

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
Twitter

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz