Efekt Franciszka. Aby na pewno?

Jak może już część wie, albo nie, kilka dni temu papież Franciszek przyjął na audiencji przedstawicieli amerykańskich organizacji homoseksualnych. Wydarzenie to wywołało spore oburzenie wśród katolików. Czy taka otwartość papieża nie jest przesadą? Część katolików pyta, czy Bóg tak chce? Spróbujmy sobie odpowiedzieć na to pytanie.

W dzień, kiedy usłyszałem o tej audiencji miałem szczęście czytać pewien fragment z Ewangelii św. Łukasza. Dzięki Bogu, rozważanie tego tekstu stało się dla mnie odpowiedzią na postawione wyżej pytanie. Przeczytałem bowiem takie dwa zdania: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Łk 5, 32).

Jezus przychodzi do grzeszników

Faktycznie, Jezus Chrystus budził wiele kontrowersji: kiedy spotykał się z grzesznikami, pragnął spożywać z nimi posiłki (np. odwiedziny u Zacheusza), pochylał się nad wyłączonymi ze społeczności (Maria Magdalena). Wielu mogło uważać, że należy takich ludzi potępić za ich czyny. Tymczasem Jezus nawet na krzyżu przebacza łotrowi. Jestem przekonany, że Chrystus nie bał się ryzyka odejścia apostołów. Uczył ich, że czyni to z miłości do człowieka. Jednak nie oznaczało to, że akceptuje postawę grzeszną. Pokazał swoim uczniom, że przychodzi do człowieka, aby go uzdrowić, uwolnić.

Papież Franciszek, będąc następcą św. Piotra, pragnie kontynuować to, czego Chrystus nauczył apostołów: Pochylania się nad człowiekiem. Postawa ta zawsze będzie budziła kontrowersje, może być zgorszeniem, ale czyż mamy przez to odwrócić się od Bożego planu uratowania każdej duszy?

Efekt Franciszka?

Watykański korespondent stacji NewsMax Edward Pentin otwartość papieża nazwał „efektem Franciszka”. Ja chciałbym nazwać tą otwartość „efektem Chrystusa”, w myśl zdania: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają”.

I do Ciebie, drogi Katoliku: Jeżeli próba uzdrawiania człowieka z jego grzesznego życia jest dla Ciebie zgorszeniem, to może twa wiara wymaga większego zaufania Bogu i nadziei, że Duch Święty cały czas czuwa nad Kościołem, aby każdego ochrzczonego doprowadzić do życia wiecznego.

Przekaż wieści dalej!

Rafał Kusiak

Rafał Kusiak

W 2007 roku wstąpiłem do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie otrzymałem 19 czerwca 2013 roku z rąk Biskupa Krzysztofa Nitkiewicza. Od 1 sierpnia 2013 roku do 30 czerwca 2014 roku byłem wikariuszem parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Rudkach. Z dniem 1 lipca zostałem skierowany na studia specjalistyczne w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na kierunek dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Interesuję się patrologią i duchowością monastyczną. Ponadto lubię pracę z młodzieżą, zwłaszcza w strukturach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Jako kapłan na portalu poruszam sprawy wiary oraz tematykę społeczną.

Więcej artykułów autora

Rafał Kusiak

Rafał Kusiak

W 2007 roku wstąpiłem do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie otrzymałem 19 czerwca 2013 roku z rąk Biskupa Krzysztofa Nitkiewicza. Od 1 sierpnia 2013 roku do 30 czerwca 2014 roku byłem wikariuszem parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Rudkach. Z dniem 1 lipca zostałem skierowany na studia specjalistyczne w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na kierunek dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Interesuję się patrologią i duchowością monastyczną. Ponadto lubię pracę z młodzieżą, zwłaszcza w strukturach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Jako kapłan na portalu poruszam sprawy wiary oraz tematykę społeczną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.