Między Dudą a cholerą

Zbliżają się wybory, w których nie widzę dobrego wyboru. Widzę populistów, którzy chcą kupić ciemny lud obietnicami i ładnym wyglądem. Wiadomo – jak w III RP polityk mówi, że coś zrobi, to mówi. Niemniej zagłosować na kogoś trzeba. A czy ignoranci tego chcą czy nie, to nie oddanie głosu w wyborach lub oddanie głosu nieważnego jest w praktyce oddaniem głosu na zwycięzcę.

Kandydatura Dudy mi nie odpowiada. Startuje z ramienia partii wodzowskiej, gdzie faktyczną władzę sprawuje Kaczyński. Sama partia proponuje socjalistyczny program oraz realizację interesów USA. Jako uzurpujący sobie tytuł prawicowca, nie potrafi konsekwentnie trzymać się stanowiska w sprawie produkcji ludzi metodą in vitro czy w temacie prawa do mordowania nienarodzonych dzieci.

Jednak Andrzej Duda jest i tak nieporównywalnie lepszym kandydatem od ubiegającego się o reelekcję Bronisława Komorowskiego. Ten człowiek skompromitował zupełnie urząd prezydenta III RP. A może raczej pokazał, czym III RP faktycznie jest. Gdyby nie ukierunkowanie głównych mediów, za akcję „Szoguna” prezydent zostałby zupełnie wyśmiany. Zapowiedział wsparcie finansowe dla Ukrainy, oczywiście z naszych pieniędzy. Nie mam pojęcia, jak czują się potomkowie ofiar OUN-UPA ze świadomością, że ich prezydent wspiera morderców ich ojców i dziadków. Porażki obecnego prezydenta można wymieniać bardzo długo.

Prezydentura Komorowskiego to ciągłe wydatki także dla społeczeństwa. To właśnie on podpisał podwyżki podatku VAT, akcyz, składki rentowej na ZUS, podwyżki podatku od nieruchomości oraz wiele innych. Wbrew zapowiedziom z czerwca 2010 roku, podpisał ustawę zwaną „wstępem do prywatyzacji lasów państwowych”. Doprowadził do zapaści i tak marnej armii, przez co jesteśmy bezbronnym i nieliczącym się graczem na arenie międzynarodowej. Chyba nawet żelazny elektorat Platformy Obywatelskiej widzi, że został oszukany.

Gardzę demokracją, szczególnie powszechną. Nie zgadzam się z partią o nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Jednak jeszcze większą pogardą darzę to, co z Polską zrobiła obecna partia rządząca. Skoro musi być prezydentem jeden z dwóch pozostawionych kandydatów, to nie mam wątpliwości, na kogo głosować. Jeśli wygra Komorowski, nie będę pośrednim wspierającym jego zwycięstwo, tak jak ci, którzy z pemedytacją do wyborów nie pójdą, lub oddadzą nieważny głos, a których można śmiało nazwać pożytecznymi idiotami. II tura to nie jest wybór między dżumą, a cholerą. Raczej między Dudą a tym, co było do tej pory. A czy może być gorzej?

Przekaż wieści dalej!

Dominik Cwikła

Dominik Cwikła

Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net. Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach. Aktywny obrońca życia, monarchista, bezpartyjny. Wydałem też Gazetę "Rycerstwo", prowadzę audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Pracuję w redakcji wSensie.pl.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz