Między skromnością a modą

foto: Pixabay
foto: Pixabay

To jasne, że latem ubieramy się lekko i swobodnie. Ma to przecież swoje uzasadnienie w letnich upałach i warunkach klimatycznych. Czy dziś ludzie wierzący pamiętają o znaczeniu słowa „czystość” w odniesieniu do strojów czy zachowań w miejscach publicznych?

Jak ubrałbyś się w odwiedziny u Chrystysa?
Już za chwilkę rozpoczną się upragnione wakacje, urlopy, owładnie nami atmosfera wypoczynku i „luzu”. Czy zawsze jednak można pozwolić sobie na zupełną dowolność i swobodę? Czy są sytuacje, gdy powinniśmy zachować takt i umiar?

Często słyszy się głosy kapłanów, którzy proszą w kościele o skromny i przyzwoity ubiór, stosowny do miejsca i okazji. Przecież przychodząc do kościoła – jesteśmy gośćmi Domu Bożego, uczestniczymy w Najświętszej Ofierze. – Czy ubrałbyś się w szorty i założył klapki idąc na uroczystość rodzinną albo na ważne spotkanie? – słusznie pytają.

Odpowiedź wydaje się niby oczywista, ale jednak temat co roku wraca. Duchowni mają całkowitą rację prosząc o odrobinę delikatności, rozsądku i umiaru w miejscach kultu czy na pielgrzymkach. Często podczas ważnych uroczystości kościelnych (np. Chrzest, Pierwsza Komunia Św.), widzi się osoby, które mają jednak z tym problem. I wbrew pozorom – nie dotyczy to wyłącznie nastolatek czy młodych kobiet.

Nie tylko mini
Dla porównania – głos rozsądku z Londynu. Pisze o tym „letnim” problemie na stronach „Catholic Herald” Mary O’Regan. – Sporo czasu zastanawiano się, jak młoda kobieta powinna się ubierać, aby swoim strojem podkreślać skromność. Widać, że głos w tej sprawie jest jednak nadal potrzebny – pisze młoda Angielka.

foto: Pixabay
foto: Pixabay

– Cieszymy się czerwcem, błękitem nieba. Nareszcie mamy długie, pełne słońca dni i wieczory. Spacerując latem po londyńskich parkach, obserwuję sporo opalających się i skąpo odzianych kobiet. Coraz częściej spotyka się jednak nieskromnie ubranych mężczyzn, paradujących z nagim torsem lub wystawiających na pokaz swoją bieliznę czy obcisłe spodenki. Nie mam małych dzieci, ale gdybym je miała, byłby to powód do niepokoju, że tak wiele miejsc publicznych w okresie letnim usianych jest mężczyznami, którzy afiszują się swoim ciałem – przypomina publicystka panom. – Nawet poza gorącymi miesiącami lata widać modę na opadające spodnie. Panowie noszą je chyba tylko po to, żeby pokazać, że mają majtki – ironizuje w typowym angielskim stylu O’Regan.

– Jako katolicy bylibyśmy nie w porządku, gdybyśmy nie zwracali również uwagi mężczyznom na problem bezwstydu w ubiorze. Słowa oburzenia i krytyki kierowane wyłącznie do kobiet są zawoalowaną mizoginią. Zatem jeśli uznajemy, że bezwstyd jest problemem – czemu nie zwracamy stanowczo uwagi mężczyznom, którzy są niewłaściwie ubrani w miejscach publicznych? Tyle razy pisano o kobietach i wyrokowano, co muszą, albo czego nie powinny nosić. Dyskusja w tej sprawie powinna dotyczyć również mężczyzn – podsumowała dziennikarka.

Przekaż wieści dalej!

Grzegorz Mucha

Grzegorz Mucha

Z urodzenia Warszawiak, z zamiłowania historyk, z wykształcenia administratywista i politolog, z potrzeby serca publicysta, z przekonania prawicowiec

Więcej artykułów autora

Grzegorz Mucha

Grzegorz Mucha

Z urodzenia Warszawiak, z zamiłowania historyk, z wykształcenia administratywista i politolog, z potrzeby serca publicysta, z przekonania prawicowiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.