Niesłuszne hołdy dla Bartoszewskiego

foto: Sławek, licencja CC BY-SA 2.0 via Flickr.com
foto: Sławek, licencja CC BY-SA 2.0 via Flickr.com

W piątek 24 kwietnia media obiegła informacja o śmierci Władysława Bartoszewskiego. Nie obyło się oczywiście bez podkoloryzowania jego dorobku.

Od razu pojawiły się kondolencje najważniejszych polityków w państwie. Obecny prezydent III RP Bronisław Komorowski nazwał Bartoszewskiego „idealnym przykładem polskiego patriotyzmu”. Warto tutaj zaznaczyć, że Bartoszewski mocno wspierał Komorowskiego w kampanii prezydenckiej. Nie obyło się się również bez łez Ewy Kopacz, która wspominała zmarłego. Dla mnie zaś obraz Władysława Bartoszewskiego jako idealnego patrioty jest nie do przyjęcia, a świadczą o tym ostatnie lata jego życia.

Prawica składa hołdy Bartoszewskiemu

Wczoraj kupiłem nowy tygodnik ABC. Jest on wydawany przez wydawnictwo Fratria, wydawcę m.in. wSieci, wSieci Historii, Gazety Bankowej czy miesięcznika Fronda. Na drugiej stronie, oprócz dużego zdjęcia Bartoszewskiego, pojawiły się komentarze. Był komentarz Bronisława Komorowskiego, byłego kanclerza Niemiec czy Szewacha Weissa. Wszystkie oczywiście pozytywnie ukazujące wielkość Bartoszewskiego.

Oprócz nich, pojawiły się opinie prawicowe. Bronisław Wildstein chwalił go za dialog z Niemcami, wspominając między wierszami o ostatnich latach, w których Władysław Bartoszewski wspierał jak tylko mógł anty polską politykę Platformy Obywatelskiej. Co ciekawe, Bartoszewski był jednym z krytyków przyznania Wildsteinowi tytułu Kustosza Pamięci Narodowej (m.in. za upublicznienie listy katalogowej IPN, tzw. „listy Wildsteina”).  Tak czy inaczej uznał, że postać ta jest pozytywna.

Dalej poszła córka śp. Zbigniewa Romaszewskiego, Agnieszka Romaszewska-Guzy, która uznała Bartoszewskiego za wielkiego patriotę. Nie wiem tylko, dlaczego nazwała Bartoszewskiego profesorem, co jest albo zwyczajnym kłamstwem albo niedoinformowaniem, które nadal – jak widać – ma sporą grupę zwolenników.

„Polacy to ochrzczony motłoch”

Tych haniebnych słów użył Bartoszewski w stosunku do Polaków, którzy upamiętniali rocznicę Powstania Warszawskiego. Były to słowa niegodne patrioty. Władysław Bartoszewski również od lat mocno wspierał Platformę Obywatelską. Jednocześnie krytykował niemalże każdą decyzję Prawa i Sprawiedliwości.

Ludzi, którzy gwizdali na premiera Tuska, nazwał bydłem. Jak widać, była to osoba, która nie przebierała w słowach, jeśli ktoś w jakiś sposób ruszył obóz rządzący. Warto przypomnieć, że to Bartoszewski zablokował pośmiertne przyznanie Orderu Orła Białego dla prawdziwego patrioty i bohatera, rtm. Pileckiego.

Warto zastanowić się: na ile takie zachowanie zgodne było ze słowami Komorowskiego, który opisał Bartoszewskiego jako idealny przykład patriotyzmu? Nie chodzi mi o to, żeby kopać martwego. Nie wnikam w życie prywatne. Natomiast o wystąpieniach publicznych i takowych działaniach należy mówić prawdę, choćby nie była ona przyjemna. Bowiem postać pokroju zmarłego Bartoszewskiego nie może uchodzić za przykład patriotyzmu.

Przekaż wieści dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.