Z czego się nie śmiać?

Według słów piosenki polskiego kabaretu OT.TO kabaret to sposób na życie: zabawia, wylecza, kształtuje, rozśmiesza, kosztuje a nawet ‘‘przywali czasem jak z pepeszy’’. Zauważamy w dzisiejszych czasach, że coraz częściej kabaret jest w stanie oburzyć widza; obrazić i zniesławić  – także osoby duchowne, jak również ośmieszyć i przedstawić w złym świetle Kościół Rzymsko – Katolicki.

Skecz kabaretowy z zasady ma wywołać u odbiorcy śmiech – jeszcze kilkanaście lat temu starano się osiągnąć pożądaną reakcję humorem wyszukanym, bazującym na oczytaniu i wiedzy widza, odwoływano się do literatury czy sztuki; widz kabaretowy, będący człowiekiem znającym pewne postaci czy terminy na przykład z dziedziny literatury pięknej dał się rozbawić skeczem o Makbecie czy oblężonej Troi w wykonaniu kabaretu Potem. Śmiał się, ponieważ poznał zakres pojęć i tematów poruszanych na scenie – śmiechu nie trzeba było wywoływać w sposób wymuszony i sztuczny.

’’Wyrobiony’’ odbiorca reagował na odwołania do muzyki poważnej (najwięcej takich zawiera w swoich występach grupa MoCarta), literatury i historii (programy o historii Polski, świata i literatury kabaretu Moralnego Niepokoju). Teksty piosenek kabaretowych (których, nawiasem mówiąc, w latach 90. XX wieku było o wiele, wiele więcej niż jest w czasach współczesnych), skeczów czy monologów traktowały zawsze o sprawach czy problemach bieżących: o polityce, służbie zdrowia, zawodach sportowych. Skoro Kościół i wiara jest częścią naszego życia, kabaret dotyka także tej sfery. Czyni to aby delikatnie, z wyczuciem i nie przekraczając granicy umownej ’’dobrego smaku’’? Niemal nigdy.

Kabaret ‘‘OT.TO’’

foto: YouTube
foto: YouTube

Wspomniany już kabaret OT.TO, który cenimy za niezwykłą muzykalność i poruszanie w czasach zmiany ustrojowej trudnych tematów z nią związanych, działalność swoją zaczął co prawda jeszcze pod koniec lat 80-tych, niemniej interesujące nas materiały zostały po raz pierwszy zanotowane właśnie na początku lat 90-tych. Do kategorii lekko kontrowersyjnych jestem w stanie już zaliczyć informację przekazaną publiczności podczas jednego z występów w ramach fikcyjnego kalendarium (prawdopodobnie wtóry występ długometrażowy transmitowany w telewizji, A.D. 1992), że ‘‘590 lat temu Henryk z Pasłęka opatentował sposób wypędzania diabła z czarownic za pomocą obróbki termicznej’’.

W programie faux-pas (A.D. 1992) proponowane są przezeń oceny z nowowprowadzonej do szkół religii: ‘‘przewielebny, wielebny, ledwie wielebny, niewielebny i niegrzeszny’’. W ramach tegoż występu podawane są także wyniki niebyłych meczy piłkarskich, które rozegrane były przez drużyny o takich nazwach jak ‘‘Komża Łomża’’, ‘‘Sutanna Suwałki’’, ‘‘Krucjata Kraków’’, ‘‘Pokuta Kutno’’ czy  ‘‘Grzech Poznań’’. Jak przekonamy się za chwilę to najbłahsze z możliwych nawiązań do spraw okołokościelnych.

Kabaret ‘‘Po Żarcie’’

foto: YouTube
foto: YouTube

W latach 1995 – 1999 występował założony przez aktora Macieja Stuhra kabaret ‘‘Po Żarcie’’, który w  programie ‘‘Siedem grzechów głównych’’ przedstawił piosenkę ‘‘Grzesz’’ – zachęca w niej do czynienia nagannych z punktu moralnego rzeczy takich jak gwałt, morderstwo, kradzież czy kłamstwo. Piosenka skierowana jest do katolików, co sugeruje użycie słów ze słownika człowieka wierzącego. Śpiewający zapewniają, że pod żadnym pozorem nie powinieneś się przejmować konsekwencjami swoich czynów, ponieważ ‘‘przecież możesz znów się wyspowiadać’’. Piosenka jest śpiewana w rytmie gospel, skocznym i wesołym, co jest zdecydowanie obce w polskich realiach kulturowych i nie przystaje do europejskich tradycji kultowych. Zachodzi w tekście tej piosenki fałszywe myślenie, które jest powielane także w wielu antyklerykalnych grafikach, zakładające, że katolik jest bezkarny i może czynić wszystko to, czego zabraniają mu nakazy Boże wiedząc, że i tak pójście do spowiedzi ’’wyczyści mu konto’’.

Taki pogląd jest błędny z kilku powodów – przede wszystkim opisane wyżej postępowanie charakteryzuje się czymś, co określamy ‘‘zuchwałą ufnością w Boże miłosierdzie’’ (w ’’Litanii do Ducha Świętego’’ prosimy, aby On bronił nas właśnie przed tego rodzaju zuchwałą ufnością, która graniczyłaby z pysznym mniemaniem, że cokolwiek zrobimy Bóg nam wybaczy, co nie jest prawdą). Ponadto w takim przypadku występuje brak szczerego zamiaru poprawy swojego zachowania, które – jak wiemy – jest warunkiem dobrej (czyt. owocnej i ważnej) spowiedzi. Widzimy więc, że piosenka nie opisuje zachowania prawdziwego katolika, choć będąc łatwą do zapamiętania i wpadającą w ucho na pewno przekonała wielu ludzi pobieżnie tylko zaznajomionych z podstawami zasad katolickiej wiary.

Kabaret Dno

kabaret dno
foto: YouTube

Powstały w 1996 roku Pańskim w Dąbrowie Górniczej zasłynął własnoręcznie przygotowywanymi fantazyjnymi rekwizytami i kostiumami. W serwisie internetowym YouTube można znaleźć filmy publikowane przez Dno, w których wykorzystali one wyjęte całkowicie z kontekstu fragmenty udzielanego wywiadu czy opublikowanej wypowiedzi słowa x. Abpa Józefa Kowalczyka, ówczesnego Prymasa Polski i arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego, oraz x. Abpa Władysława Ziółka, ówczesnego arcybiskupa metropolity łódzkiego. Co najmniej niestosownym jest umieszczenie urywków wspomnień arcybiskupa łódzkiego dot. lat młodości i osobistych przeżyć w rzekomej rozmowie o Euro 2012… W dodatku montażysta, będący członkiem kabaretu, w taki sposób zestawił poszczególne zdania, że nietrudno jest nie zauważyć, zasugerowanej poprzez umiejętne wycięcie i wstawienie fragmentów wypowiedzi arcybiskupa, jego sympatii do… milicji oraz tłumienia wystąpień ludności będących ich udziałem w latach komunizmu. Wypowiedź hierarchy także stała wykorzystana do sugestii, że trenuje on sporty walki, a za manekiny do treningu służą duchowni urzędnicy Kurii Metropolitalnej Łódzkiej. Nie zawahał się ów montażysta przed wykorzystaniem fragmentu wypowiedzi arcybiskupa wymieniającej Ojca Świętego Benedykta PP. XVI, Którego miał czelność uczynić… trenerem bramkarzy na Euro 2012.

W podobny sposób wykorzystano orędzie Prymasa Polski abpa. Józefa Kowalczyka – jego urywki posłużyły twórcom kabaretu do stworzenia dyskusji o seksie, sugerującej honorowej głowie Kościoła Rzymsko – Katolickiego w Polsce cechy niegodne i w sposób oczywisty nieprawdziwe. Za szczyt bezczelności uważam zachowanie kabareciarza prowadzącego domniemaną rozmowę – kilkukrotnie w sposób pełen zuchwalstwa upominał on swojego ‘‘rozmówcę’’, wytykając raz po raz niepoprawne akcentowanie wyrazów i niewyraźną mowę. Niedopuszczalnym obiektem żartu w mojej ocenie jest samo wmontowanie fragmentów Orędzia Bożonarodzeniowego Prymasa do rozmowy o seksie. Tego rodzaju ‘‘żarty’’ nie powinny mieć miejsca ani razu. W obu przypadkach wymienionych wypowiedzi arcybiskupów były poszatkowane i zmontowane w taki sposób, aby stanowiły domniemane odpowiedzi na pytania zadawane przez kabareciarza. Oburzenie wywołuje ich użycie do celów tak banalnych i trywialnych, nie licujących w żaden sposób z powagą urzędów sprawowanych i godności piastowanych przez rzekomych rozmówców członka ww. kabaretu.

Jednak najbardziej znanym ze skeczy kabaretu Dno odwołującym się do Kościoła i duchowieństwa jest piosenka ‘‘Niedziela’’, w której x. abp. Józefa Card. Glempa I.U.D. ukazano jako członka zespołu muzycznego składającego się z katolickiego księdza i ministrantów. Członkowie kabaretu przebrani w stroje mające imitować szaty liturgiczne grają na gitarach i perkusji – ‘’ksiądz’’ stoi za pulpitem mającym przypominać ambonę i zerkając do książki, która symuluje Ewangeliarz lub lekcjonarz wytyka ‘’wiernym’’, że nie chadzają codziennie do kościoła i nie składają datków, co wychodzi z mylnego założenia, że katolik musi być codziennie w świątyni i codziennie jest zobowiązany do złożenia ofiary. Tekst piosenki wprowadza słuchacza w błąd – zakłada bowiem, że na codziennej Mszy koniecznością jest ‘’rzucenie na tacę’’. Jak w podobnym przypadku wielu, którzy z Kościołem mają mało wspólnego, są gotowi uwierzyć, że takie sytuacje mają miejsce naprawdę (zbieranie datków codziennie). Pod koniec piosenki kabareciarz grający Świętej Pamięci Kardynała Glempa zdziera z siebie kostium imitujący sutannę, ukazując nagą klatkę piersiową – to także wywołuje duże zniesmaczenie.

Przekaż wieści dalej!

Filip Adam Zieliński

Filip Adam Zieliński

Katolik z pokolenia Benedykta PP. XVI daleki od postaw sedewakantystycznych, monarchista, ministrant zarówno w Zwyczajnej jak i Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego Ofiary Krzyżowej, rodowity Krakowianin, początkujący apologeta, patriota, niegodny grzesznik. Uwielbiam słuchać kantat I.S. Bacha, prowadzić tradycyjną listowną korespondencję, nosić wzorzyste krawaty, koszule ze spinkami do mankietów i dwurzędowe marynarki (koniecznie z kamizelką!). Kolekcjonuję karty pocztowe, administruję także kilka katolickich stron na facebook.com, utworzyłem w połowie stycznia (A.D. MMXV) apologetyczną stronę ,,Klerofobi atakują? Apologeci kontratakują:''. Interesuję się historią Kościoła, bez pominięcia tak zwanych ,,czarnych kart’’, strojami liturgicznymi (szczególnie papieskimi), dziejami papiestwa i pontyfikatem Benedykta PP. XVI i Czcigodnego Sługi Bożego Piusa PP. XII. Szczęśliwie samotny, nie zamiarujący tego stanu zmieniać. Na portalu piszę pod hasłem ''Zakątek apologety''.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
Facebook

Filip Adam Zieliński

Filip Adam Zieliński

Katolik z pokolenia Benedykta PP. XVI daleki od postaw sedewakantystycznych, monarchista, ministrant zarówno w Zwyczajnej jak i Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego Ofiary Krzyżowej, rodowity Krakowianin, początkujący apologeta, patriota, niegodny grzesznik. Uwielbiam słuchać kantat I.S. Bacha, prowadzić tradycyjną listowną korespondencję, nosić wzorzyste krawaty, koszule ze spinkami do mankietów i dwurzędowe marynarki (koniecznie z kamizelką!). Kolekcjonuję karty pocztowe, administruję także kilka katolickich stron na facebook.com, utworzyłem w połowie stycznia (A.D. MMXV) apologetyczną stronę ,,Klerofobi atakują? Apologeci kontratakują:''. Interesuję się historią Kościoła, bez pominięcia tak zwanych ,,czarnych kart’’, strojami liturgicznymi (szczególnie papieskimi), dziejami papiestwa i pontyfikatem Benedykta PP. XVI i Czcigodnego Sługi Bożego Piusa PP. XII. Szczęśliwie samotny, nie zamiarujący tego stanu zmieniać. Na portalu piszę pod hasłem ''Zakątek apologety''.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.