Tygodnik Powszechny kontra Magisterium Kościoła

FreeImages

„Tygodnik Powszechny” znów rozjeżdża się z nauczaniem Kościoła katolickiego, podważając słowa papieży, hierarchów i świeckich uczonych. Autor tekstu w tygodniku sugeruje, że skoro wierni grzeszą, należy zmienić nauczanie i dostosować się do świata.

To nie pierwsza tego rodzaju wpadka „TP”. Tym razem poszło o antykoncepcję. Publicysta Artur Sporniak twierdzi, że katolicka etyka seksualna jest nieludzka i niemożliwa do realizacji. Dowodem na to mają być tajemnicze dane ukazujące, iż katolicy masowo grzeszą w tej materii. Zamiast nawoływać do zerwania z grzechem, Sporniak odwraca sytuację: to Kościół ma dostosować się do słabych, chwiejnych sumień – jeśli nie nazwiemy grzechu po imieniu, przestanie być grzechem. – Blisko pół wieku temu Kościół zakazał antykoncepcji. Katolicy masowo to ignorują. Być może papież w przyszłym roku rozwiąże tę patową sytuację – sugeruje autor „TP”. Rozwiązaniem ma być, rzecz jasna, „przyklepaniem” status quo jako stanu moralnie dobrego.

Z tekstu wyraźnie wynika, iż autor jest po stronie zwolenników antykoncepcji. Jej rehabilitację nazywa „stawaniem po stronie małżonków”. Argumentacja Sporniaka jest bliska lewicowej ideologii hedonizmu, kompletnie rozjeżdżającej się z rozumieniem sakramentu. Według publicysty, małżeństwo, które kiedyś „scalane było z zewnątrz sztywną strukturą społeczną”, dzisiaj opiera się wyłącznie na osobowej więzi, opartej przede wszystkim na relacji seksualnej. Więź buduje się w sypialni i w sypialni jest jej centrum. Ewentualna potrzeba rezygnacji ze współżycia na dłuższy czas skutkuje – według autora „Tygodnika Powszechnego” – zniszczeniem więzi małżeńskiej.

Tekst godzi otwarcie w nauczanie zawarte w encyklice „Humanae vitae”, wokół powstania której Sporniak tworzy swoistą teorię spiskową. W związku z rozpowszechnianiem się chemicznej antykoncepcji katolicy mieli rzekomo liczyć, że papież zmieni „restrykcyjne podejście” podczas soboru. Z tekstu można dowiedzieć się, jakoby większość zarówno hierarchów, jak i samych katolików była za rehabilitacją pigułki, jednak rozczarowali się – nieduża grupa miała przeforsować zakaz antykoncepcji. Przyczyną zaś nie była troska o trwałość małżeńską, lecz obawy, że Kościół przestanie być wiarygodny jako moralna instytucja. „Humanae vitae” powstało, zdaniem Sporniaka, „z lęku przed rewolucją seksualną” i z chęci polemiki z protestantyzmem, a nie z troski o rodzinę.

Na encyklice nie pozostawia Sporniak zresztą suchej nitki. Według publicysty TP, Paweł VI „patrzy na seks przez pryzmat popędu” i nie rozumie jego roli w budowaniu relacji między małżonkami. Pomijając już ową błędną interpretację encykliki, Sporniak zdaje się kompletnie ignorować to, co o małżeństwie, fizyczności i etyce seksualnej pisał św. Jan Paweł II. Polski papież wymieniony jest jedynie w jednej linijce tekstu – jako wielki nieobecny podczas głosowania odnośnie pigułki. – Karol Wojtyła, który również był członkiem komisji, nie dojechał na głosowanie – nie dostał wtedy paszportu – pisze Artur Sporniak w „Tygodniku Powszechnym”. Sugestia, że ówczesny hierarcha głosowałby za liberalizacją nauczania brzmi dość kuriozalnie, gdy przeczyta się, co w późniejszych latach już jako papież pisał na temat zła antykoncepcji.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz