„Zaangażowanie w akcję środowisk LGBT to błąd”

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

Tomasz Kycia, redaktor miesięcznika „Więź”, stwierdził, że redakcja popełniła błąd włączając się w akcję „przekażmy sobie znak pokoju”. Podkreśla też, że sam tej akcji nie popiera oraz podaje wiele przykładów podobnych akcji, gdzie po czasie okazywało się, że pederastom chodziło nie o dialog czy pokój, ale rewolucję i narzucanie swojej ideologii społeczeństwu w sposób bardzo agresywny.

Żyjąc od 28 lat w Niemczech, ani razu jeszcze nie doświadczyłem, by kampania środowisk LGBT miała na celu autentyczne spotkanie i pojednanie. Gdy się rozbierało liczne prowadzone przez nich kampanie na części, okazywało się, że zawsze chodzi o akceptację myślenia i działania jednej strony i o to, by druga strona (czyli Kościół) wreszcie zmienił swoją naukę. Takie flirty Kościoła ze środowiskami homoseksualnymi przeżyłem w różnych niemieckich diecezjach” – pisze red. Tomasz Kycia.

Od razu podaje też przykłady hipokryzji środowisk LGBT. „Od 28 lat zmieniło się tylko (aż?) tyle, że środowiska LGBT powoli, ale konsekwentnie doprowadziły do powszechnej społecznej akceptacji ich postaw i działań. W Berlinie te same środowiska LGBT, które chwaliły się, że spotkał się z nimi ówczesny ordynariusz kard. Rainer Woelki (a parę lat później dzisiejszy, abp Heiner Koch), sprawnie organizowały ostre – a momentami wręcz brutalne – protesty przeciwko uczestnikom berlińskiego Marszu dla życia” – pisze dziennikarz „Więzi”. „Niewiele lub nic nie pozostało z dialogu z Kościołem” – dodaje.

Redaktor „Więzi” dostrzega też sprzeczności w deklaracjach samej akcji a wypowiedziach w mediach środowisk pederastów. „>>organizatorzy podkreślają, że celem kampanii nie jest zgłaszanie postulatów dotyczących zmian politycznych, prawnych czy doktrynalnych…<< – ale już pierwszego dnia kampanii w >>Gazecie Wyborczej<< wspierająca tę inicjatywę psycholożka Marta Abramowicz przyznaje: >>Kampania ma na celu zmianę od środka Kościoła rozumianego jako wspólnota wiernych. Liczymy na »rewolucję« wiernych<<” – zauważa Tomasz Kycia. Podaje też inne przykłady, jak choćby partnerkę wspomnianej pani psycholog. „Partnerka Marty Abramowicz Anna Strzałkowska – członkini zarządu >>Tolerado<<, grupy współorganizującej kampanię – mówi otwarcie: >>Moja miłość do Marty nie może być grzeszna. Więc nie mogę się z tego spowiadać. Mam taką nadzieję, wierzę w to mocno, że Kościół już niedługo zmieni teologię związaną z interpretacją naszej obecności w Kościele<<” – pisze redaktor.

Pod sam koniec dziennikarz przypomina, że projekt pederastów sponsorowany jest ze środków Open Society Foundations Georga Sorosa. A grupa ta wspiera nie tylko grupy LGBT, ale również środowiska domagające się legalizacji prawa do mordowania dzieci.

CWIK/laboratorium.wiez.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz