Modernistyczna hipokryzja podsumowana w krótkich „prawach”

Na Fanpejdżu „Nowe Średniowiecze” ukazał się post w satyryczny sposób ukazujący podejście modernistów wobec chrześcijan. Pomijając jednak element zabawowy, obnaża on hipokryzję tych, którzy swoje lenistwo, niewiedzę i chęć trwania w tym stanie tłumaczą błędnie rozumianym „wielbieniem” czy rzekomym „pierwotnym chrześcijaństwem”.

YouTube
YouTube

Poniżej pełna treść posta. Z iloma „prawami” Wy się już spotkaliście?

„Katolickie prawo Godwina:
– w czasie dyskusji z tradycjonalistą prawdopodobieństwo nazwania go faryzeuszem dąży do 1.

Prawo nieobrażania
– Jezus nie obraża się za nadużycia liturgiczne.

Funkcja minimalizmu
– Kościół na to pozwolił, więc musi to być dobre.

Pierwsza pochodna funkcji minimalizmu
– Kościół tego nie zabronił, więc nie jest to złe.

Funkcja minimalizmu jest na odcinku posoborowym wklęsła:
– Dowód: Kościół zabronił, ale nie interweniuje, więc można to robić (vide Triduum Paschalne u łódzkich jezuitów).

Prawo Murphy’ego dla NOM
– Jeśli gdzieś w NOM jest możliwość nadużycia liturgicznego, zostanie ono dokonane.

Uzupełnienie prawa Murphy’ego dla NOM
– … w najbliższą niedzielę.

Zasada przyciągania
– Im bardziej liberalny kraj, tym bardziej zepsuta liturgia (i nauczanie pastoralne)

Zasada energodynamiki
– Liczba nadużyć liturgicznych rośnie geometrycznie.

Charyzmatyczne prawo Ohma
– Opór na argumenty rośnie wraz z ich mocą.

Jednostka oporu
– Ból sumienia wyraża się w jednostkach „faryzeuszy na minutę”.

Teologiczne prawo Franciszka
– Kto pierwszy mówi o grzechu, pierwszy rzuca kamieniem.

Franciszka Odwrócenie
– na katedrze Mojżesza zasiadali tradycjonaliści zakazujący rozwodów

Lemat posoborowy
– Pismo pastoralne musi być napisane tak, aby unikać jednoznacznych konkluzji .

Pierwsza konsekwencja lematu posoborowego:
– Pismo pastoralne musi być długie.

Druga konsekwencja:
– Musi zawierać jak najwięcej łączników, spójników, wyrażeń o „potrzebie przyjrzenia się…”, „pochylaniu się z troską…”, „chwili refleksji w coraz bardziej dynamicznym świecie” i „wezwaniu do miłosierdzia”.

Kanon 22
– Grzech ciężki można popełnić tylko świadomie. Nikt zdrowy psychicznie, znając jego konsekwencje, nie popełniłby grzechu ciężkiego świadomie. Zatem ktokolwiek popełnia grzech ciężki, czyni to w stanie zaburzenia psychicznego, zatem nie popełnia grzechu ciężkiego.

Prawo niepotrzebności:
– Skoro coś nie jest konieczne do zbawienia, można to zignorować (albo skasować ze Mszy, jak znaki krzyża na ME, albo z kościoła, jak stare ołtarze).

Drugie prawo niepotrzebności:
– Nic, co jest w Kościele, nie jest niepotrzebne, jeśli tylko jest to wymysł jakiejś charyzmatycznej wspólnotki (droga neokatechumenalna na 17 lat czy mówienie językami).

Katolicka polit-poprawność
– Należy unikać mówienia o grzechu i nie nazywać go po imieniu, bo można kogoś urazić;
– Piekło jest, ale tylko z Hitlerem i pedofilami. W zasadzie człowiek jest dobry i chce dobrze.

Model Wysockiego
– Poziom ateizmu wzrasta proporcjonalnie do grzechów wobec VI przykazania.

Scjentologia katolicka
– Biblia jest metaforą.

3 obalone aksjomaty w teorii gutmenschyzmu
– Chodzi o to, by być dobrym człowiekiem, a nie „ćwiczyć swoje ciało w służbie” (VI przykazanie), „oddawać Bogu, co Boga” (porządnie sprawować liturgię) i uważać na „zatwardziałość serca” (czyli uważać ponowny związek po małżeństwie za cudzołóstwo).

Reformulacja Dekalogu
– 10 przykazań to nie nakazy, a „propozycje” lub „ideały”.

Prawo Judasza
– Wszystko, co bogate w kościołach, należy sprzedać, a dochód z tego rozdać biednym.

Katolicka entropia
– Kościół musi iść z duchem czasu.

Wolny rynek
– Niech każdy decyduje w swoim sumieniu.

Socjalizm
– Każdy chrześcijanin musi zgadzać się z Papieżem

Drugie teologiczne prawo Franciszka
– Niesortowanie śmieci to grzech bez wątpienia, cudzołóstwo po małżeństwie to dubia bez odpowiedzi.

Katolicki postmodernizm
– Wiara powinna być hipsterska i wegge.

Równanie pouczenia bliźniego
– Mówienie bliźniemu, że czyni źle równa się osądzanie.

Pierwsze prawo Kisiela
– Im więcej mówi się o miłosierdziu, tym większe prawdopodobieństwo usprawiedliwiania czyichś grzechów.

Drugie prawo Kisiela
– Prawdopodobieństwo bana wśród katolików wzrasta odwrotnie proporcjonalnie do gutmenschyzmu banowanego i wprost proporcjonalnie do gutmenschyzmu banującego.

Prawo Archimedesa dla katolików
– Zanurzenie w herezjach równa się ilości wypartych grzechów.

Teoremat Gaussa-Markova (prawo dużych liczb) dla katolików
– Im więcej osób wyznaje dany pogląd (np. że Kościół nie jest potrzebny do zbawienia), tym bardziej zbliża się do prawdy.

Teoremat Condorceta
– jeśli tradycjonalistów jest mało, a danych adwersarzy dużo (neoni, moderniści) to ci drudzy pewniej zyskają aprobatę.

Paradoks legalności
– Gdy chodzi o przepisy kościelne, ich ścisłe przestrzeganie to faryzeizm, gdy chodzi o status FSSPX, ich ścisłe przestrzeganie to obowiązek (czyt. ci sami ludzie, co wyzywają FSSPX od schizmatyków i zarzucają im brak „pełnej łączności”, bo nie ma uregulowanej sytuacji kanonicznej – uważają, że nie ma nic złego w ignorowaniu przepisów liturgicznych i kanonicznych).”

CWIK

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz