Szatan istnieje, bez względu na to, co myśli generał jezuitów

Jezus wielokrotnie mówił o szatanie, upadłym aniele – przypomina ojciec Alexander Lucie-Smith, doktor teologii. Duchowny podkreśla, że wzmianki o szatanie znajdują się wprost w Ewangelii.

Pixabay

– Kiedy miałem sześć lat, mój nauczyciel powiedział, że ci, którzy uważają, iż szatan nie istnieje, tylko ułatwiają mu zadanie. Jak bardzo miał rację! – wspomina o. Alexander Lucie-Smith. Jest on teologiem i redaktorem katolickiego portalu Catholic Herald, na którego łamach otwarcie krytykuje generała zakonu jezuitów, ojca Artura Sosa Abascala. Abascal stwierdził w jednym z wywiadów dla hiszpańskiego dziennika, że diabeł jest „figurą symboliczną” (TUTAJ), co wywołało burzę w całym Kościele. – Być może fakt, że papież jest jezuitą powoduje, iż ostatnio wybrany przełożony jezuitów, o. Arturo Marcelino Sosa Abascal, zyskuje więcej uwagi niż którykolwiek z jego poprzedników. To ma swoje plusy i minusy dla Kościoła – zauważa o. Lucie-Smith. Duchowny podkreśla, że słowa Abascala „stoją w sprzeczności z Katechizmem Kościoła Katolickiego, a także z Ewangelią, gdzie sam Jezus mówi o szatanie jako o upadłym aniele, a nie figurze literackiej”. Wymienia m.in. konkretne wzmianki z Ewangelii św. Łukasza, które „wyraźnie mówią, że nasz Pan, Jezus, postrzega szatana jako aktywnego i szczwanego przeciwnika, który na każdym kroku próbuje podkopać dzieło zbawienia rodzaju ludzkiego”.

– Często zdarza się, że gdy osoba w późniejszym okresie życia zyskuje wysoką pozycję, wiele wstydliwych faktów z przeszłości wychodzi na jaw. Ojciec Sosa nie jest tu wyjątkiem; wszyscy dowiedzieliśmy się, jak w 1989 r. ojciec Sosa podpisał manifest gorąco chwalący Fidela Castro i zapraszającego go do Wenezueli – przypomina ojciec Lucie-Smitn. – Wszyscy robiliśmy za młodu rzeczy, których się wstydzimy i wszyscy popełnialiśmy głupstwa. Mimo to, ten manifest zajmuje wysoką pozycję na liście światowych upokorzeń. [o. Sosa – red.] Nie musiał tego podpisywać. Co więcej, chwalenie Castro – dyktatora, prześladowcy Kościoła i entuzjasty kary śmierci – stoi w wielkiej sprzeczności ze społecznym nauczaniem Kościoła (…). – dodaje teolog. – Być może przywódcy jezuitów nie uznają dementi. Jednak ci, którzy się o nich troszczą, powinni w przyszłości trzymać ich z dala od mikrofonów? – ironizuje ojciec Lucie-Smith.

catholicherald.com

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet