Aborterzy instruują, jak od małego indoktrynować do aborcji

YouTube

Neofeministyczny portal opublikował instrukcję, jak rozmawiać z dziećmi na temat mordowania dzieci. Cel: przekonać dziecko, by „w przyszłości nie oceniało decyzji reprodukcyjnych innych osób” i by nie dopuścić, by stało się przeciwnikiem zabijania.

Artykuł rozpoczyna się opowieścią jednej z uczestniczek czarnego protestu, która do przygotowywania proaborcyjnych transparentów zaprosiła siedmioletniego syna koleżanki. Chłopiec, podczas pisania haseł o macicach i wyborze, zadał pytanie, czym jest aborcja. Jak uprzedza autorka, takie pytania mogą się pojawiać. Grunt to odpowiedzieć na nie przekonując, że „płód to takie coś, co w trakcie ciąży staje się dzieckiem i rośnie w macicy”. – Małym dzieciom w przedziale wiekowym 3 – 7 lat taka odpowiedź powinna wystarczyć: aborcja dzieje się wtedy, gdy osoba jest w ciąży, ale nie chce w niej być. Niektóre osoby biorą specjalne tabletki, by już nie być w ciąży – instruuje autorka. Podobną odpowiedź sugeruje uczniom podstawówki. – W brzuchu bardzo małe, połączone ze sobą komórki zaczynają rosnąć, aż urosną tak bardzo, że stają się dzieckiem. To jest jednak długi proces. Niektóre osoby biorą specjalne tabletki, albo mają operacje, by usunąć te komórki, zanim staną się dzieckiem – czytamy. Autorka nie wyjaśnia, jak „komórki stają się dzieckiem”.

Jeśli zależy Ci, by twoje dziecko w przyszłości nie oceniało decyzji reprodukcyjnych innych osób, to postaraj się wytłumaczyć, że każda osoba może mieć swój powód, i nie ma podziału na mniej czy bardziej uzasadnione powody. Wszystkie są ważne. Możesz spróbować odpowiedzieć tak: czasem po prostu ktoś nie chce być w ciąży i mieć dziecka – sugeruje autorka.

Zachęca też do propagowania eugeniki („może okazać się, że ta grupa komórek rozwija się źle, i lekarze_lekarki poprzez specjalne badanie mogą to zobaczyć„) i mordowania ze względów ekonomicznych („niektóre osoby nie mają wystarczająco dużo pieniędzy, by mieć więcej dzieci„).

Autorka przestrzega też przed nastolatkami, ponieważ te mogą już mieć inne poglądy. – Pamiętajmy, że nastoletnie osoby z pewnością doświadczyły już stygmatyzacji aborcji, podobnie jak my żyją w patriarchalnym społeczeństwie, być może chodzą na wychowanie do życia w rodzinie, mają znajomych, z którymi na takie tematy się rozmawia – straszy kobieta i alarmuje, że nastolatek „może mieć już własne zdanie” na ten temat. – Twoje dziecko może mieć już własne zdanie na temat aborcji, prawdopodobnie zetknęło się już z banerami grup anty-choice, być może widziało „Niemy krzyk”. Jeśli zauważasz, że twoje dziecko staje się przeciwnikiem_przeciwniczką aborcji, staraj się nie oceniać jej_jego poglądów, ale posługuj się faktami, spokojnie tłumacz, że obrazy pokazywane na banerach są fałszowane – czytamy dalej.

Lekcja propagandy powinna zakończyć się deklaracją, że „będziesz osobą wspierającą, jeśli ono samo lub któreś z jego znajomych będzie potrzebowało aborcji”.

Natalia Broniarczyk, autorka artykułu należy do Pontonu – grupy osób, które starają się szerzyć proaborcyjną i genderową propagandę wśród nastolatków.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz