Heretycko-sodomicka grupa LGBT na ŚDM

foto: Facebook
foto: Facebook

„Jak budować relacje LGBT po chrześcijańsku?”, „Czym jest queerowy katolicki aktywizm?”, „Jak czytać Biblię w queerowy sposób?” – oto tematy prelekcji planowanych przez Stowarzyszenie Wiara i Tęcza podczas ŚDM w Krakowie. Stowarzyszenie, deklarujące się jako „chrześcijańskie”, otwarcie zachęca pary tej samej płci do współżycia i krytykuje Kościół katolicki za „opresję oraz przemoc psychiczną” wobec osób homoseksualnych.

Podczas Światowych Dni Młodzieży członkowie stowarzyszenia planują otworzyć tzw. Przystań Pielgrzymów LGBT.  „Zapraszamy wierzące lesbijki, gejów, biseksualnych, transpłciowych, oraz przyjaciół i sojuszników, jak również tych którzy nie sa katolikami lub nie należą do Kościoła, ale chcą spędzić z nami trochę czasu” – czytamy na Twitterze Wiary i Tęczy. W planach są prelekcje, m.in. „Jak czytać Biblię w queerowy sposób” czy projekcje filmów o osobach duchownych, które sprzeciwiły się nauczaniu Kościoła odnośnie grzeszności homoseksualnego seksu, jak zakonnica Jeannine Gramick czy ksiądz John J. McNeill, autor „Teologii Queer”.

Przystań Pielgrzymów to nie pierwsza taka inicjatywa Wiary i Tęczy, która na swojej stronie próbuje przekonywać katolików, iż nauczanie Kościoła jest błędne, zacofane i wkrótce ulegnie zmianie. Przywołuje przy tym wyrwane z kontekstu cytaty z wypowiedzi papieża Franciszka tak, by pasowały do ideologii liberalizmu seksualnego. „Obecnie ludzie LGBTQ są namawiani do >>leczenia<< tzn. zmiany orientacji w grupach typu >>Odwaga<< (niestety częste zjawisko w Kościele rzymskokatolickim, choć brak takich zaleceń w jego oficjalnych dokumentach)  lub do życia w samotności, Jest to sprzeczne z aktualnymi poglądami naukowymi oraz z poczuciem etycznym wielu ludzi. Uważamy, że Kościół zmieni zdanie na ten temat, a naszym zadaniem jest przyspieszanie tego procesu poprzez przekonywanie osób duchownych oraz świeckich” – głosi deklaracja ideowa Wiary i Tęczy.

Organizacja zamieściła nawet na swojej stronie „test” dla księży, w którym pyta o stosunek do grzechów związanych z VI przykazaniem. Księży, którzy udzielą odpowiedzi „Seks w wiernym związku jednopłciowym nie jest niczym złym, podlega takim samym zastrzeżeniom jak w małżeństwie heteroseksualnym”, zaproszeni są do włączenia się w działalność. Na stronie Wiary i Tęczy można również przeczytać, że „spowiednikowi nie wolno kierować osób homoseksualnych czy transpłciowych na tzw. terapię reparatywną, ponieważ homoseksualność już dawno temu przestała być uważana za chorobę”, a „przemoc  psychiczna  występuje  również  wtedy,  gdy  spowiednik  wymusza na osobie spowiadającej  się  określone  oświadczenia czy deklaracje  (np.  że  zerwie  ze  swoim  partnerem/partnerką lub  że  uda  się  na  terapię  reparatywną),  uzależnia  od  nich  udzielenie  rozgrzeszenia  lub wręcz  szantażuje  osobę spowiadającą  się,  że  nie  udzieli  rozgrzeszenia  bez  tych  oświadczeń  czy deklaracji”.

Autorzy tekstu wręcz zachęcają wiernych, by kłamali podczas sakramentu pokuty i i pojednania oraz by zatajali, iż tkwią w związku erotycznym z osobą tej samej płci. „Pamiętajmy  również,  że  jeśli  po  przemyśleniach  i  modlitwach  uznajemy  nasz  jednopłciowy związek  za  prawdziwe  dobro,  wówczas  mamy  prawo  zgodnie  z  nadrzędnością  wyboru  sumienia uznać, że nie jest to grzech i nie spowiadać się z tego faktu. W katolicyzmie istnieje tzw. klauzula sumienia,  która  pozwala  każdej  osobie,  przekonanej  we  własnym  sumieniu  o  braku  winy  w określonej sytuacji, zaufać głosowi sumienia” – błędnie twierdzą pederaści.

MGOT/natemat.pl, wiara-tecza.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz