Kolejny atak Michała Sz. na furgonetkę Fundacji Pro, policja ponad pół godziny stała bezczynnie

– Aktywista LGBT Michał Sz. pseudonim Margot wraz z Natalią Broniarczyk i Karoliną Więckiewicz, które odpowiadają za nielegalną dystrybucję pigułek poronnych i namawianie Polek do aborcji, zablokował furgonetkę Fundacji Pro-Prawo do życia na środku ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Na agresywną i niebezpieczną sytuację przez ponad 40 minut nie reagowała policja – informuje Fundacja Pro – Prawo do Życia.

Fundacja Pro-Prawo do życia rozpoczęła kampanię „Stop biznesowi śmierci”. Na ulice polskich miast wyruszył samochód, który pokazuje, jak wyglądają ofiary aborcji farmakologicznej dokonywanych za pomocą pigułek i wskazuje osoby odpowiedzialne za te przestępstwa w Polsce.

– Są to m.in. Justyna Wydrzyńska, Natalia Broniarczyk i Karolina Więckiewicz – trzy kobiety, które same nazywają siebie „Aborcyjny Dream Team”, czyli aborcyjna drużyna marzeń. Mówią same o sobie, że „połączyła nas absolutnie aborcyjna fascynacja” a ich celem jest, jak mówi Broniarczyk, „żeby było jak najwięcej osób, które sobie pomagają w
aborcji, żeby to się stało po prostu, znowu to powiem i znowu będzie skandal: hobby. Czyli co lubisz robić? Lubię pomagać innym osobom w aborcjach – informuje Fundacja Pro.

– Aborcyjny Dream Team pośredniczy w nielegalnym w świetle polskiego prawa procederze handlu pigułkami poronnymi a jego członkowie namawiają Polki do aborcji z ich użyciem, co również jest przestępstwem. W internecie wiele jest świadectw kobiet, które połknęły zamówione od nich pigułki – podkreślają obrońcy życia.

Kampania „Stop biznesowi śmierci” ma na celu informowanie Polaków na temat tego, czym jest aborcja pigułkowa oraz zainteresowanie organów ścigania osobami, które stoją za tym nielegalnym w Polsce procederem. Na furgonetce, która wyjechała dziś na ulice, można zobaczyć zdjęcia członków Aborcyjnego Dream Teamu zestawione ze zdjęciem dzieci-ofiar pigułek. Auto momentalnie zostało zaatakowane przez aktywistów aborcyjnych oraz LGBT.

– Natalia Broniarczyk i Karolina Więckiewicz, których zdjęcia zestawiono z fotografiami ofiar aborcji, weszły przed maskę pojazdu Fundacji na środku ruchliwej ulicy w centrum Warszawy. Razem z nimi byli inni aktywiści aborcyjni i LGBT, których zachowanie spowodowało zagrożenie dla postronnych osób – informuje Fundacja Pro.

Dołączył do nich także Michał Sz. pseudonim Margot, który „kilka miesięcy temu pobił wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do życia jadącego furgonetką informującą Polaków na temat ideologii LGBT”.

– Dzisiaj Margot, który został zwolniony z aresztu, kładł się na masce auta utrudniając przejazd i zachowywał się agresywnie wobec postronnych osób. W pewnym momencie zrobiło się naprawdę niebezpiecznie – zaznaczają obrońcy życia. Ponadto wśród blokujących był także „inny agresywny mężczyzna, który zaczął szarpać się z osobą blokującą dostęp do drzwi pasażera samochodu Fundacji”.

– Wolontariusze siedzący w aucie kilka razy próbowali wzywać policję informując, że czują się zagrożeni. Przypominali także dyspozytorowi niedawną napaść Margota na pojazd, ponaglając prośby o natychmiastowy przyjazd policji. To jednak nie następowało – relacjonuje fundacja.

Mało tego – obok miejsca zdarzenia zaparkował samochód straży miejskiej, który jednak „szybko odjechał i zostawił wolontariuszy Fundacji na pastwę chuliganów”.

– Funkcjonariusze policji zjawili się na miejscu dopiero po ok. 40 minutach. Przez ten czas dwoje działaczy Fundacji czekało zamkniętych w pojeździe otoczonym przez agresywnych aborcjonistów i aktywistów LGBT – informuje fundacja i zaznacza, że „zaraz potem doszło do szokującej sytuacji”.

– Policjanci próbowali grzecznie prosić członków Aborcyjnego Dream Team oraz Michała Szutowicza ps. Margot, który właśnie wyszedł z aresztu i wciąż czeka na proces z powodu pobicia wolontariusza Fundacji, o odsunięcie się sprzed maski furgonetki. To oczywiście nie pomagało, gdyż nawet wobec obecności służb mundurowych napastnicy nie zamierzali się cofnąć. Dopiero po dłuższej chwili przyjechały kolejne patrole policji a funkcjonariusze za pomocą delikatnego przepychania (!) usunęli napastników z pasa ruchu. Gdy auto odjechało, jeden z nich próbował jeszcze kilka razy w niebezpieczny sposób wjeżdżać pod maskę na środku ulicy Marszałkowskiej – informuje Fundacja Pro – Prawo do Życia.

– Przestępczość aborcyjna w Polsce kwitnie. W tej chwili nikt nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to, że dzieci są zabijane we własnych domach przez własne matki. Nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, że pigułki aborcyjne można w polskim internecie kupić bez żadnego wysiłku. Nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, że aborcja jest promowana w polskich mediach, na portalach społecznościowych i na forach internetowych. Matki zabijają własne dzieci używając środków poronnych i zależnie od tego w jakim wieku jest dziecko, spuszczają zwłoki w toalecie albo wrzucają do worków na śmieci i wyrzucają do kontenerów albo zakopują w ziemi – mówi przedstawiciel Fundacji Anna Szczerbata, która brała udział w dzisiejszej akcji.

– Po dzisiejszych wydarzeniach widać wyraźnie, że służby nie kwapią się do interwencji wobec członków aborcyjnej mafii nawet gdy ci wychodzą na ulice dokonywać aktów agresji i prowokować niebezpieczne dla innych sytuacje w centrum miasta – dodaje Szczerbata.

materiały prasowe Fundacji Pro – Prawo do Życia

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.