Konfederacja żąda Karty Polskiej Rodziny zamiast LGBT+

Przedstawiciele Konfederacji przedstawili dzisiaj projekt Karty Polskiej Rodziny, która jest kontrą wobec propozycji zdeklarowanego lewactwa w postaci Karty LGBT+. Podkreślono również, że faktyczne lewactwo rządowe nie zrobiło nic, by sprzeciwić się zakusom homolobby.

Karta Polskiej Rodziny zakłada wycofanie się z Konwencji Stambulskiej, zakaz indoktrynacji dzieci i młodzieży przez aktywistów homoseksualnych i seksedukatorów bez zgody rodziców, zaprzestanie finansowania organizacji LGBT ze środków publicznych, zakaz dla uznania przez państwo związków homoseksualnych za „małżeństwa” oraz dla adopcji dzieci przez homoseksualistów i potwierdzenie prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Podczas konferencji Kaja Godek powiedziała, że „wczoraj przeszło dwa tysiące osób w Warszawie pod ratuszem protestowało przeciwko polityce uległości wobec środowisk lesbijek, gejów, transwestytów, biseksualnych i wszystkich innych odstępstw od normy seksualnej”. – Ten protest był prowadzony przeciwko polityce warszawskiego ratusza, ale również wzywaliśmy rząd polski do konkretnych działań. Dzisiaj słyszymy zapewnienia ze strony PiS, że będzie broniło polskie rodziny przed ideologią LGBT, ale nie ma żadnych rozwiązań prawnych, które by za tym szły – powiedziała Godek.

– Dalej w mocy jest Konwencja Stambulska, która została ratyfikowana przez rząd i prezydenta pochodzącego z PO przy ogromnym proteście ówczesnej opozycji i obietnicach, że gdy tylko ta opozycja dojdzie do władzy, to tę konwencję wypowie. Po czterech latach rządów konwencja obowiązuje nadal. Jest tykającą bombą zegarową i bazą, która jest odskocznią dla środowisk homoseksualnych do formułowania kolejnych postulatów – dodała obrończyni życia.

– Cierpią na tym rodziny i dzieci. Jeżeli nie postawimy temu tamy, to się będzie rozszerzało. Dlatego dzisiaj przychodzimy z Kartą Polskiej Rodziny z konkretnymi założeniami, których wprowadzenia chcemy i wzywamy rząd polski do konkretnych działań na rzecz uchronienia polskiego społeczeństwa przed homoideologią – podsumowała Kaja Godek.

Z kolei Robert Winnicki z Ruchu Narodowego powiedział, że „tęczowi dewianci wyciągają ręce po polskie dzieci”. – Dokładnie to, co zadziało się już na Zachodzie, przed czym Polacy niektórzy uciekają chociażby z Wysp Brytyjskich – w ostatnich dniach dotarła do mnie kobieta, która wróciła z emigracji, mimo, że ma tutaj dużo gorsze warunki do życia. Rodzina została rozbita. Mąż został na emigracji. Wróciła tylko dlatego, że kiedy posłali dziecko do szkoły brytyjskiej, to tam w wieku 8 lat doświadczyło homoindoktrynacji już na etapie szkoły podstawowej – powiedział poseł.

– Przyjeżdżali seksedukatorzy, celebryci, którzy mówili, jak to „fajnie” jest być gejem, lesbijką. Działy się rzeczy, które Polakom zjeżyły włosy na głowie – dodał lider Ruchu Narodowego.

Prezes partii KORWiN, Janusz Korwin-Mikke powiedział, że „federaści mówią, że nasze dzieci przerobią na homoseksualistów, a PiS udaje, że jest przeciwko”. – Nie ukrywajmy: PiS ma w tej chwili większość w Sejmie, PiS ma większość w Senacie, PiS ma prezydenta. Jeżeli w tej sytuacji PiS nie robi nic, by skończyć z wydawaniem państwowych pieniędzy, używaniem państwowych nacisków na forsowanie tej ideologii LGBTZ, bo jeszcze o zoofilach niedługo trzeba będzie pamiętać, to jest to odpowiedzialność PiS-u – powiedział Korwin-Mikke.

facebook.com, nczas.com

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.