Awantura w kościele św. Anny

Foto: Bene 16, licencja CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Foto: Bene 16, licencja CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons

W warszawskim kościele św. Anny podczas czytania listu dotyczącego obrony życia grupa osób ostentacyjnie opuściła Mszę św., by zamanifestować swoje poglądy. Sprawę wybitnie rozdmuchała Gazeta.pl, której przedstawiciel rzekomo przypadkiem akurat był na miejscu, by wszystko zrelacjonować. Jak się okazuje, w Gdańsku przeciwnicy ochrony życia zorganizowali podobną akcję przez Facebook.

Nie wiadomo, jakim trafem znajdował się tam również reporter Gazety.pl z kamerą. Wiadomo natomiast, że według jego relacji paniom nie spodobał się początek listu pasterskiego brzmiący: „Życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem Dekalogu: >>Nie zabijaj!<<. Dlatego stanowisko katolików w tym względzie jest jasne i niezmienne: należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci życie każdego człowieka”.

Kierowane (zdaniem Gazety.pl) potrzebą zamanifestowania swoich poglądów, kobiety – z głośnymi okrzykami „Skandal!” na ustach – opuściły kościół, gdzie czekał już na nie reporter z kamerą (skąd wiedział, że panie opuszczą Mszę św.? Tego już się z jego relacji nie dowiadujemy). – To moje jednorazowe wystąpienie i jest sprzeciwem wobec tego, co dzieje się na każdej mszy w kościołach w Polsce. Wierni słuchają opinii, które mnie bulwersują – mówiła do kamery jedna z uczestniczek „protestu”, jak się później okazało – aktywna działaczka tzw. ruchów LGBT Anna Zawadzka, która kandydowała niegdyś z ramienia Partii Kobiet. – Powiedziałam też, że ustawa, którą proponuje rząd, będzie obowiązywać wszystkie kobiety. To dla mnie skandal. Moralnością powinni zajmować się ludzie z czystym sumieniem. Księża mają problem z pedofilią – mówiła kobieta.

Całe zdarzenie jest przez wiele osób traktowane jako prowokacja – zwłaszcza, że podobne zajścia miały miejsce w innych miastach, a w sieci na grupach zrzeszających przeciwniczki projektu ustawy pojawiły się posty zachęcające do udania się na Mszę św., by z niej wyjść. „(…) w niedzielę idziemy na mszę do mariackiego. żeby z niej ostentacyjnie wyjść. bo taką mamy fanaberię. bo jesteśmy złe i rozczarowane. bo rzeczywistość doprowadziła nas do stanu, w którym chcemy zrobić rzeczy, którymi zazwyczaj byśmy pogardzały. bo mamy dość” – zachęca jedna z uczestniczek wydarzenia „Dziewuchy dziewuchom”, dodając: „więc weźcie matki i babki, one też, a może przede wszystkim, są istotne i chodźcie. zróbmy holiłódzkie wyjście wzgardzonych, zapomnianych i poniżonych. tak na dopomusz buk! aha. wszelkie negatywne komentarze wyjątkowo usunę. bo mogię”.

foto: fb.com
foto: fb.com

MGOT/niezalezna.pl, kontrrewolucja.net

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.