Samobójstwo nastolatki zaprzecza argumentom ruchów trans

twitter.com/WadeOnTweets

Trzynastoletnia Jane od dłuższego czasu żyła jako chłopiec. Rodzice uznali, że skoro czuje się chłopcem, trzeba to zaakceptować i afirmować nową „tożsamość płciową” Jane. Wkrótce dziewczyna popełniła samobójstwo.

Zwolennicy gender przekonują, że sprzeciw rodziców wobec „tożsamości transpłciowych dzieci” jest traumą dla nastolatka, a następstwem braku pełnej akceptacji dla „nowej płci” dziecka będzie z pewnością samobójstwo. Historia Jane Georgii przeczy tym faktom. Gdy nastolatka z Alabamy zaczęła zmagać się z kryzysem tożsamości, rodzice uznali, że powinni poprzeć jej zaburzenie. Zdecydowali, że od dziś Jane będzie żyć jako chłopiec. Jane przybrała imię Jay i zaczęła nosić męskie ubrania. Niestety, dziewczynka nie czuła się ani trochę lepiej – zaczęła uczęszczać do psychologa, a wkrótce przepisano jej leki. Forsowana przez ideologów genderyzmu akceptacja dla „transpłciowości” ze strony rodziców i nauczycieli, a nawet heretyckiego kościoła, do którego uczęszczała rodzina, nie pomogła, lecz zaszkodziła. Wkrótce Jane-Jay, nieleczona z zaburzeń tożsamości, popełniła samobójstwo. – Opłakiwałam śmierć córki, lecz wkrótce uświadomiłam sobie, że przez całe życie modliłam się o syna. Bóg wysłuchał moich modlitw, choć w inny sposób – przyznaje matka Jane, która o śmierć nastolatki obwinia… prezydenta Trumpa i twierdzi, że od czasów wyborów prezydenckich nasiliła się liczba ataków na osoby transpłciowe.

Inną teorię na temat śmierci nastolatki mają lekarze z American College of Pediatricians. Ich zdaniem traktowanie transseksualizmu jako normy powinno być traktowane jako nadużycie wobec dziecka, ponieważ zaburzenie to nie różni się od innych problemów psychicznych, jak choćby anoreksji, i powinno być leczone, nie podtrzymywane. – Jeśli biologicznie zdrowa dziewczynka uważa, że jest chłopcem, obiektywnie widać, że problem tkwi w psychice, nie w ciele, i to umysł powinno się leczyć. Te dzieci cierpią na zaburzenie tożsamości płciowej – tłumaczy dr Aaron Kheriaty z Uniwersytetu Kalifornijskiego. – Tragedią jest to, że osoby cierpiące na zaburzenia osobowości nie otrzymują niezbędnej pomocy – dodaje psychiatra, prof. Richard B. Corradi. Opinię lekarzy potwierdza Walt Heyer, niegdyś żyjący jako transseksualna kobieta. – 41 procent osób transpłciowych popełnia w pewnym momencie swojego życia samobójstwo. Nawet wspierane, akceptowane, kochane, osoby transseksualne popełniają samobójstwa (…) – dodaje Heyer.

lifesitenews.com, christianpost.com, al.com

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet