Norweżka ucieka przed terrorem państwowych urzędników

TUBS, /Alexrk2, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Coraz głośniejsza staje się sprawa Silje Garmo – Norweżki, która uciekła ze swojej ojczyzny i poprosiła o azyl w Polsce. Kobieta obawia się, że urzędnicy odbiorą jej córkę. W Norwegii Barnevernet kontroluje niemal wszystkie aspekty życia rodzinnego, ignorując opinie lekarzy i psychologów, a nawet wyroki sądu.

Barnevernet czyli Urząd ds. Opieki nad Dziećmi, chce odebrać norweskiej matce jej kilkumiesięczną córkę. Sugerowano, że kobieta jest uzależniona od leków przeciwbólowych, co okazało się nieprawdą. Jako powód odebrania córki urząd obecnie podaje „chaotyczny styl życia”. Urzędnicy zaczęli nękać kobietę jeszcze w czasie ciąży, grożąc jej zabraniem dziecka. Norweżce zabrano już starszą córkę, Frøyę. Według kobiety, Barnevernet fałszuje dokumenty i wpisuje do akt nieprawdziwe informacje, ignorując opinie lekarzy i psychologów.

Norweżka zdecydowała się uciec do Polski. Jak przyznaje, czuła się bezpiecznie do momentu, gdy norwescy funkcjonariusze wystąpili z pytaniem do polskich o jej obecny adres.

tvp.pl

Przekaż wieści dalej!

Magdalena Gotowicka

Magdalena Gotowicka

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania pożeraczka filmów. Pasjonatka twórczości Tolkiena.

Więcej artykułów autora

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz