Prawo rodzinne źródłem „dyskryminacji”

Kampania Przeciw Homofobii oskarża o dyskryminację wydawnictwo prawnicze C.H. Beck. Organizacji genderowej nie podoba się zawarta w treści podręcznika dla studentów informacja, że w świetle prawa rodzina to związek kobiety i mężczyzny, a próby zmiany tego stanu są jedynie spełnianiem żądań ruchów LGBT.

foto: Pixabay
foto: Pixabay

Chodzi o „Prawo rodzinne i opiekuńcze” autorstwa prof. Tadeusza Smyczyńskiego, opublikowane przez wydawnictwo C.H. Beck. W podręczniku, z którego uczą się studenci prawa, wyjaśnione jest między innymi, czym w świetle polskiego prawodawstwa jest rodzina i małżeństwo. „Fundamentem rodziny w ujęciu zarówno logicznym, jak i prawnym jest para składająca się z mężczyzny i kobiety, a nie para płciowo jednorodna.W kręgach hołdujących permisywizmowi etycznemu wysuwa się żądanie zrównania praw związków homoseksualnych ze statusem małżonków i tym samym uznania tych związków za rodzinę. ustawodawstwo niektórych państw, zwłaszcza skandynawskich, stopniowo ulega temu żądaniu i zezwoliło na zawarcie małżeństwa, a nawet na adopcję dziecka” – czytamy w podręczniku. „Para płciowo jednorodna nie tworzy grupy rodzinnej nawet w ujęciu socjologicznym, ponieważ współżycie tych osób nie może z natury swej doprowadzić do urodzenia dziecka. Takie pożycie i wspólne gospodarstwo domowe może powodować tylko takie skutki, jakie można przypisać wspólnemu życiu dwóch przyjaciół, niezamężnych sióstr, braci itp.” – można przeczytać dalej.

W kolejnych akapitach prof. Smyczyński wyjaśnia, skąd bierze się rozróżnienie pary jednopłciowej oraz rodziny. „Odmienność płci jest przesłanką nie wynikającą wyłącznie z funkcji prokreacyjnej małżeństwa, ponieważ małżonkowie nie są obowiązani do realizacji tej funkcji. Pożycie mężczyzny i kobiety oraz inne funkcje powstałe na tym fundamencie rodziny są natomiast elementami odwiecznych praw biologicznych i porządku społecznego akceptowanego nadal przez przytłaczającą większość społeczeństwa. Poza tym związek homoseksualny jest sprzeczny z celem i funkcją społeczną małżeństwa oraz rodziny” – tłumaczy autor podręcznika. „Faktyczne pożycie pary płciowo jednorodnej może być przez prawo tolerowane, jako zjawisko życia intymnego człowieka, ale nie może ono nadawać mu małżeńskiego statusu prawnego. Próby normatywnego zaspokojenia żądań homoseksualistów w zakresie praw rodzinnych, np. w niektórych państwach skandynawskich, zaliczyć można do przejawów nadużywania idei ochrony praw człowieka, godzących w porządek prawny i społeczny” – kończy temat autor.

Wyjaśnienia zawarte w podręczniku rozsierdziły Kampanię Przeciwko Homofobii, która wraz z „Codziennikiem Feministycznym” wywołała burzę w Internecie. „Treści zawarte w publikacji mają jawnie homofobiczny charakter” – uznała KPH. – „Prof. Tadeusza Smyczyńskiego [pisownia oryg. – red] korzysta przy tym z anachronicznego i stygmatyzującego języka. Przytaczane przez autora tezy rozmijają się wynikami współczesnych badań społecznych na temat kształtu i funkcji instytucji rodziny i przyjmują charakter osobistego, skrajnie negatywnego komentarza komentarza do omawianego zagadnienia” – czytamy dalej w oświadczeniu na stronie Kampanii. Ów stygmatyzujący i anachroniczny język to, wedle KPH, wspomniany „permisywizm etyczny”. Działaczom LGBT nie podoba się także słowo „obojnactwo”. Przedstawiciele organizacji wyrażają „stanowczy sprzeciw”, lecz na drogę sądową z profesorem prawa na razie wkraczać nie chcą. Zamiast tego zadeklarowali, iż wyślą zarówno jemu, jak i wydawnictwu, publikacje dotyczące tzw. „tęczowych rodzin”.

MGOT/kph.org.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.