Marsz Kobiet czy Marsz Agresorek?

Organizatorki Women’s March USA deklarują, iż są reprezentantkami wszystkich amerykańskich kobiet. W rzeczywistości jednak nie tolerują jakiejkolwiek formy pluralizmu wypowiedzi w temacie ochrony życia. Zamiast chronić nienarodzone dzieci, wolą zakładać czapeczki w kształcie pochwy i atakować inne kobiety.

foto: fb.com
foto: fb.com

Marsz Kobiet, podobnie jak polskie „czarne protesty”, stara się przywłaszczyć prawo do reprezentowania wszystkich przedstawicielek tej płci. Podczas samego marszu można było przekonać się jednak naocznie, że jest to jedynie deklaracja. „Kobietami”, według uczestniczek i organizatorek, są jedynie neofeministki, które popierają zabijanie nienarodzonych. Choć od początku wokół Women’s March skupiły się środowiska lewicowe i powiązane z trzeciofalowym feminizmem, a cały charakter marszu jest wyraźnie anty-trumpowski, grupa kobiet pro-life uznała, że również powinna zamanifestować swoją obecność w przestrzeni publicznej. Uznały, że jako kobiety będą na marszu bezpieczne i pokażą światu, iż przymiotnik „kobiecy” nie ogranicza się jedynie do ruchów proaborcyjnych. Jak się okazało, było wręcz przeciwnie.

– To był wyjątkowo brutalny dzień. Ani trochę nie czułam się bezpieczna – opowiada Reagan Barklage z organizacji Students For Life. – Na jedną z moich koleżanek napluto. Ktoś podarł mój transparent na kawałki, ludzie krzyczeli na nas i wołali „moje ciało, mój wybór” – dodaje Barklage. Podobne doświadczenia opisuje Katie Joy Ussery, która z transparentem pro-life udała się na „kobiecy” marsz. Zaatakowały ją inne kobiety: pluły, szarpały, obrzucały okrzykami. Życzono jej również, by została zgwałcona. Przeciwniczki Trumpa wyraźnie pokazały, po której stronie są w sporze o życie i co tak naprawdę znaczy dla nich demokracja, której rzekomo bronią.

MGOT/pjmedia.com

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz