Przepisy pandemiczne sprzyjają rozwojowi dzieciobójstwa. Tylko w Anglii i Walii w czasie tzw. pandemii zamordowano domową metodą 75 tys. nienarodzonych dzieci

Dziewięć organizacji broniących życia wezwało rząd Zjednoczonego Królestwa do delegalizacji tzw. aborcji farmakologicznej. Dzięki przepisom wprowadzonym pod pretekstem tzw. pandemii, można zamordować nienarodzone dziecko samodzielnie w domu. Proliferzy nazwali ten proceder „okrutnym eksperymentem”. Z kolei środowiska medyczne zwracają uwagę, że rośnie problem przemocy wobec kobiet i zmuszania ich do zamordowania swojego nienarodzonego dziecka.

– Koalicja „Care For Women” prowadzi kampanię, służącą delegalizacji tymczasowego prawa, które zezwala na dokonanie aborcji w domu. Otrzymując pocztą, bezpłatnie, bardzo silne pigułki poronne, można zabić dziecko do 10. tygodnia życia, zaledwie po odbyciu rozmowy telefonicznej lub video-konsultacji z lekarzem – czytamy na vaticannews.va.

Serwis Radia Watykańskiego zaznacza, że wprowadzona ponad rok temu regulacja to „największa zmiana w brytyjskim prawie aborcyjnym” od czasu legalizacji dzieciobójstwa w 1967 roku. Portal zaznacza również, że „odbyło się to w pośpiechu, bez konsultacji społecznych i wobec braku kontroli parlamentarnej”.

Dołóż cegiełkę do prawdziwie niezależnych, bezpartyjnych mediów.
KLIKNIJ TUTAJ i pomóż nam się rozwijać. Za każdą wpłatę serdecznie dziękujemy!

– Od marca ubiegłego roku w ten sposób przeprowadzono ponad 75 tys. aborcji w Anglii i Walii. A blisko 12 tys. kobiet trafiło do szpitala, gdzie wykryto u nich tzw. aborcję niekompletną – zaznacza portal i dodaje, że „tymczasowe prawo, związane z kryzysem Covid-19, poddano konsultacjom społecznym, ale dopiero w obliczu propozycji trwałej legalizacji aborcji domowej”.

Brytyjscy obrońcy życia poinformowali parlamentarzystów, że powikłania po farmakologicznych zabójstwach nienarodzonych dzieci w domach są nienależycie monitorowane. Mnóstwo kobiet, szczególnie tych, na które wywiera się presję, nie zgłaszają się po pomoc do ośrodka zdrowia ani nie informuje o swoim stanie lekarza.

– Na podstawie prawa o wolnym dostępie do informacji uzyskano dane ze strony Komisji ds. Jakości Opieki. Średnio 20 karetek miesięcznie jest wysyłanych do kobiet, które zgłaszają powikłania; z powodu niepełnej aborcji do szpitala trafia około 495 kobiet miesięcznie – zaznacza serwis.

– W świetle tych zagrożeń tylko ideolodzy zaangażowani w poszerzenie dostępu do aborcji bez względu na konsekwencje, lub ci, którzy czerpią zyski z rozprzestrzeniania się aborcji, mogą oczekiwać uczynienia aborcji DIY stałym elementem prawa w Wielkiej Brytanii – powiedziała Catherine Robinson, rzecznik organizacji Right To Life UK.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.