Utah: Znieczulenie dla zabijanego dziecka

foto: Guimi, licencja CC BY-SA 2.5 via Wikimedia Commons
foto: Guimi, licencja CC BY-SA 2.5 via Wikimedia Commons

W amerykańskim stanie Utah wprowadzono kuriozalny nakaz znieczulenia nienarodzonego dziecka podczas dokonywania zabójstwa w łonie matki. Przepis jest szokujący, ponieważ władze stanu wiedzą, że zabijane dziecko bardzo cierpi, a mimo to nadal pozwalają je unicestwić. Niektórzy twierdzą, że nakaz używania znieczulenia może być wykpieniem życia nienarodzonych dzieci. Środowiska pro-life protestują i przypominają, że użycie znieczulenia nic nie zmieni, ponieważ nadal będzie to zabójstwo.

Ustawa podpisana przez gubernatora Herberta ma „eliminować lub stanowczo ograniczać ból nienarodzonego dziecka, podczas przeprowadzania aborcji”. Takiemu obowiązkowi będą podlegały kobiety co najmniej w 20 tygodniu ciąży. Wyjątkiem będzie sytuacja, w której życie matki będzie zagrożone. Środowiska pro-life twierdzą, że bardziej „humanitarne i akceptowalne” metody zabójstwa mijają się z celem. Nadal jest to przecież zabijanie nienarodzonych dzieci.

Pomysłodawcy ustawy są zdania, że 20 tydzień ciąży jest przełomowym momentem, ponieważ wtedy dziecko przebywające w łonie matki może odczuwać ból. Natomiast niektórzy eksperci są zdania, że takie zjawisko może wystąpić już w 18 tygodniu ciąży. – Małe dzieci jeszcze w łonie matki, będące w 20 tygodniu ciąży, rzeczywiście odczuwają ból. W rzeczywistości może on być dużo bardziej intensywny niż ból noworodka lub dorosłego – powiedział  dr David Prentice z Instytutu Charlotte Lozier.

Nową ustawę sfinansował senator Curt Bramble. Swoją decyzję tłumaczy… troską o nienarodzone dzieci. Jego zdaniem, na znieczulenie mogą liczyć więźniowie skazani na śmierć, dlatego podjął prace nad projektem, który umożliwi użycie środków znieczulających w momencie zabijania nienarodzonego dziecka. Senator podkreślił również, że „aborcja jest obrzydliwością”, ale on sam nie jest w stanie znieść obecnego prawa w tej materii.

Mas/pch24.pl

 

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet