Św. Jan Bosko

foto: Facebook
foto: Facebook

Włoski duchowny, który bawił się z chłopcami, uczył ich zawodu i pomagał im znaleźć pracę w trudnym okresie industrializacji oraz wszechobecnych wojen – oto założyciel salezjanów, św. Jan Bosko. Zasłynął przede wszystkim dzięki swojej pracy z młodzieżą, którą otaczał szczególną troską i opieką.

Jan Bosko urodził się 16 sierpnia 1815 r. w ubogiej rodzinie, w północnych Włoszech. Jego ojciec zmarł, kiedy Jan miał dwa lata. Był dręczony przez swojego starszego brata, który nie chciał słyszeć o tym, by mały Janek miał się uczyć. Bowiem jego zdaniem przyszły święty powinien pracować w polu, podobnie jak on.

W wieku dziewięciu lat chłopiec miał sen, który wpłynął na jego dalsze życie. We śnie zobaczył chłopców na ogromnej łące. Jedni bawili się, drudzy śmiali, a inni przeklinali i bili się. Jan rzucił się na tych ostatnich z krzykiem i pięściami, chcąc ich uciszyć. Wtedy ukazał mu się Mężczyzna, pięknie ubrany, z jaśniejącą twarzą, który kazał mu stanąć na czele tej gromady, mówiąc: „Nie biciem, ale łagodnością i miłością będziesz musiał pozyskać sobie nowych przyjaciół”. Jan poczuł się bezradny i niezdolny do wykonania tego zadania, ale Mężczyzna dał mu Nauczycielkę, pod której opieką miał stać się mądry. W tym momencie rozpoczęło się całkowite zaufanie i zawierzenie Maryi. To ona oprowadzała go po tajemnicach życia duchowego. W tym samym śnie pokazała mu stado dzikich zwierząt, mówiąc, że to, co za chwile się z nimi stanie, on musi uczynić dla kej dzieci – jego przyszłych podopiecznych. Wtedy dzikie kozły, psy, koty i niedźwiedzie przemieniły się w potulne i łagodne baranki. Znaczenie snu zrozumiał jednak później.

Nauka, seminarium i kapłaństwo

Jana wyróżniała niezwykła pamięć, dzięki której potrafił w całości powtórzyć kazanie usłyszane podczas Mszy świętej, czy też słowa nauczycieli  wypowiadane na lekcjach. Naukę rozpoczął w 1824 r. Nauki pobierał m.in. u ks. Calosso, mieszkającego w Morialdo, a także w szkole powszechnej księcia Emanuela Virano w Castelnuovo.

Początkowo, ze względu na bardzo ciężką sytuację materialną (kapłanami zostawali wówczas mężczyźni z zamożniejszych domów), Jan Bosko chciał zostać franciszkaninem. Ksiądz Cafasso – wówczas przewodnik duchowy świętego – doradzał mu, by mimo wszystko został klerykiem. Oprócz tego miał kolejny sen. Zobaczył w nim wielu zakonników, którzy biegli bez widocznego celu. Jeden z nich zwrócił się do chłopca: „Tu nie znajdziesz spokoju. Bóg przygotowuje dla ciebie inne miejsce”. Janek podjął ostateczną decyzję – wstąpił do seminarium duchownego w Chieri

Posługę kapłańską rozpoczął 5 czerwca 1841 r. Sprawował ją przede wszystkim wśród więźniów i chorych. Pomagał chłopcom żyjącym na ulicy, którzy często żyli w skrajnej biedzie. Była to młodzież, która, zamiast się uczyć, pracowała w nieludzkich warunkach. Ksiądz Bosko nauczał ich, karmił i pomagał znaleźć pracę.

Taka młodzież była powszechnym zjawiskiem w miastach całej Europy Zachodniej. Postępująca industrializacja, przemiany polityczne oraz wojny pchały rzesze ludzi ze wsi do miast. Rodzice ginęli na wojnie lub w wyniku chorób złapanych w miejscu pracy, gdzie bardzo często warunki były tragiczne i nieraz niebezpieczne. Oprócz tego noclegownie również pozostawiały wiele do życzenia.

foto: Wikimedia Commons
Jan Bosko jest jednym z pierwszych świętych uchwyconych przez fotografię; foto: Wikimedia Commons

Zawsze dla młodzieży

W 1846 r. na Valdocco w Turynie, ks. Bosko założył pierwsze dzieło zwane Oratorium. Było to miejsce nauki, zabawy, modlitwy i pracy dla młodzieży. W pewnym momencie znalazły się tam setki chłopców, którzy uczyli się zawodu w warsztatach, które święty dla nich założył.

W 1852 r. zbudował dla swoich podopiecznych kościół pod wezwaniem Maryi Wspomożycielki Wiernych. 26 stycznia 1854 r. ksiądz Bosko zapowiedział utworzenie Towarzystwo Świętego Franciszka Salezego. Nazwa została wzięta od św. Franciszka Salezego – biskupa i doktora Kościoła, którego kult polecił Janowi Bosko  jego przewodnik duchowy, ks. Cafasso. Domy salezjańskie zaczęły powstawać wówczas w całej Europie.

Młodzież i misje – o których śnił już jako kapłan – były największymi pasjami tego niezwykłego kapłana. Chciał nieść Chrystusa do młodych ze wszystkich kontynentów. 11 listopada 1875 r. odbyło się uroczyste pożegnanie pierwszych dziesięciu misjonarzy salezjańskich, którzy udawali się do nieznanych wówczas ludów Patagonii w Ameryce Południowej. Jeszcze za życia św. Jana Bosko pracowało tam 145 salezjanów. Razem z nimi zaangażowanych było na misjach także około 50 salezjanek.

Salezjanie księdza Bosko docierali również do Argentyny, Urugwaju, Brazylii, Chile i Ekwadoru. W krótkim czasie objęli posługą misyjną niemal cały kontynent amerykański. Do dnia dzisiejszego działa tam Salezjański Ośrodek Misyjny.

Kapłan i obywatel

Ks. Bosko był bardzo mocno zaangażowany w życie społeczne. Żył w trudnych czasach, kiedy w całej Europie dokonywały się potężne przemiany społeczno-polityczne, dookoła trwały wojny, a rewolucja usilnie walczyła z europejskimi monarchiami oraz Kościołem. Dla Włoch był to także okres związany z jednoczeniem się państwa. Zanim to jednak nastąpiło, Półwysep Apeniński był „polem bitewnym Europy”, które ucierpiało z powodu wojen napoleońskich, najazdów i odwrotów wojsk austriackich i rosyjskich. Powoływano wówczas i rozbijano republiki, nowe królestwa, dynastie. Życie duchowe, gospodarcze i społeczne nie miało dobrych warunków do rozwoju.

Ksiądz Jan Bosko zmarł 31 stycznia 1888 roku. Jest patronem m.in. młodzieży, uczniów, studentów, redaktorów, wydawców i Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci. Od 2013 roku jest także patronem miasta Oświęcim. W liturgii Kościoła jego wspomnienie obchodzone jest 31 stycznia. Święty Jan Bosko został beatyfikowany 2 czerwca 1929 i kanonizowany 1 kwietnia 1934 przez papieża Piusa XI.

Źródła: biografia24.pl, nasza-arka.pl, Wiki

Przekaż wieści dalej!

Magdalena Siemienas

Magdalena Siemienas

Studentka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Związana z Samorządem studenckim . Zakochana w rodzinnym mieście Wrocławiu i podróżach. Katoliczka, obserwatorka życia publicznego.

Więcej artykułów autora

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz