Atak na wolontariusza Fundacji Pro – Prawo do życia

Dwie działaczki neofeministyczne próbowały zdewastować plakaty Fundacji Pro – Prawo do życia, stojące przed warszawskim szpitalem. Gdy wolontariusz stojący tuż obok wolontariusz chciał je powstrzymać, jedna z kobiet zaatakowała go nożem.

stopaborcji.pl

Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem przed Szpitalem Orłowskiego. To właśnie tam stoi samochód z plakatami Fundacji Pro – Prawo do życia, ukazującymi czym tak naprawdę jest „aborcja”. Plakaty są widocznie dla pacjentów szpitala i personelu. Około godziny 22 do pojazdu podjechały na rowerach dwie kobiety, a następnie zaczęły majstrować przy mocowaniach plakatów. Obecny przy samochodzie wolontariusz Fundacji Pro próbował zatrzymać wandalki, w efekcie doszło do szarpaniny. Jedna z kobiet zaatakowała mężczyznę nożem, wówczas wolontariusz użył gazu łzawiącego. Agresorki próbowały przekonać przybyłych na miejsce policjantów, że to one są ofiarami, jednak funkcjonariusze odjechali nie postawiwszy wolontariuszowi żadnych zarzutów.

Jak się okazało agresywne kobiety to Natalia J. i Martyna R., znane w środowisku neofeministycznym działaczki na rzecz legalizacji morderstwa dzieci nienarodzonych. Jedna z kobiet jest również lekarką pracującą w szpitalu Orłowskiego, powiązaną z Koalicją Mam Prawo lobbującą na rzecz powszechnego dostępu do pigułki Ella One. To właśnie Natalia J. zasłynęła wulgarnym komentarzem na temat samochodu z bannerami: „przeszkadza mi to w ch**”. Z kolei Martyna R. jest studentką medycyny, aktywnie działającą w Medical Students for Choice – grupie zrzeszającej studentów popierających mordowanie nienarodzonych. Należy także do lewicowego stowarzyszenia Uniwersytet Zaangażowany, które zablokowało wystąpienie Rebeki Kiessling na UW. Martyna R. kłóciła się z Kiessling na antenie TVP, gdy Amerykanka przyjechała do Polski w tym roku.

Zwolenniczki mordowania tłumaczą, że chciały zniszczyć cudzą własność, ponieważ przeszkadzają im przedstawione na plakatach obrazy. Jednocześnie usiłują forsować w sieci i mediach własną wersję wydarzeń, przedstawiając broniącego się wolontariusza jako agresora i damskiego boksera. W sprawie próby zniszczenia plakatów złożono już zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Samochód z plakatami, który stoi pod Szpitalem Orłowskiego, już raz był zdewastowany przez środowiska proaborcyjne.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.