Siemienas: Błaszczak za rozbrojeniem Polski?

foto: YouTube (Telewizja Republika) "Telewizja Republika - Mariusz Błaszczak (PiS) - Prosto W Oczy 2015-10-30"
foto: YouTube (Telewizja Republika) „Telewizja Republika – Mariusz Błaszczak (PiS) – Prosto W Oczy 2015-10-30”

Po zamachu w Paryżu prace nad projektem zmian w dyrektywie o broni palnej zostały przyśpieszone. Po raz pierwszy w Brukseli reprezentował nas minister spraw wewnętrznych, Mariusz Błaszczak. Dziwi fakt, że nowy szef MSWiA poparł w imieniu Polski dalsze prace nad antyobywatelskim projektem. Przeciwko były jedynie Czechy i Finlandia.

Uzasadnienie projektu nie posiada żadnych argumentów pokazujących powiązania terroryzmu z przyjętymi z Komisją Europejską rozwiązaniami. Terroryści zawsze będą mieli broń, a wszelkie ograniczenia dotkną jedynie obywateli, których prawo do obrony zostanie ograniczone. Z dalszej części projektu wynika, że kolekcjonerzy broni palnej powinni zostać objęci dyrektywą, ze względu na możliwość udostępniania broni przestępcom.

Wokół dyrektywy powstają dyskusje dotyczące prawa do posiadania broni. Lewica nie popiera pomysłu, w którym obywatele staną się samodzielni. W Polsce są przeciwnicy jak i zwolennicy posiadania borni. Faktycznie jednak przeciwnicy nie mają konkretnej wiedzy na temat obecnego stanu prawnego i faktycznej liczby osób posiadających broń oraz ile z tych osób legalnie posiadających broń popełniło przestępstwo. Nadal krążą przekonania, że Polacy „nie dorośli do posiadania broni” oraz, że spowoduje to liczne tragedie.

Środowiska strzeleckie chcą utrzymania systemu pozwoleń i wprowadzenia systemu dodatkowych mechanizmów ochronnych. Jednocześnie słusznie chcą znieść policyjną uznaniowość w zakresie wydawania broni palnej do ochrony osobistej i racjonalizację przepisów. Zaś przeciwnicy posiadania broni powinni zapoznać się z obecną Ustawą o broni i amunicji, a także z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych, dotyczącego przechowywania i noszenia broni. Dyskusje na podstawie samych ogólników wydają się być bezsensowne. Nie wiadomo, czy dyrektywa nie dotknęłaby także posiadaczy broni samopowtarzalnej dla celów sportowych, którzy tworzą dziś bardzo liczną grupę około 15 tys. osób.

Dyrektywa w swoim założeniu prowadzi do rozbrojenia obywateli. W założeniu, władza ma prawo odebrać niekaralnym i zdrowym obywatelom prawo do bronienia się przed bandytami. Oficjalnym uzasadnieniem, nie mającym poparcia w żadnych badaniach, jest bezpieczeństwo. Tak naprawdę Europa boi się, że każde obywatelskie uprawnienie które gwarantuje wzięcie na siebie odpowiedzialności, zagraża ich uprawnieniom. Przedstawiciele biurokracji nie mają styczności z realnymi problemami i zagrożeniami.

Dziwi fakt, że Mariusz Błaszczak poparł postępowania Komisji Europejskiej. Możliwe, że zadziałała tutaj niewiedza i brak świadomości dotyczącej wspieranych regulacji. Takie założenie wydaje się być lepsze niż przypuszczanie, że rząd wspiera antyobywatelską inicjatywę Komisji Europejskiej.

Źródło: wpolityce.pl

Przekaż wieści dalej!

Magdalena Siemienas

Magdalena Siemienas

Studentka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Związana z Samorządem studenckim . Zakochana w rodzinnym mieście Wrocławiu i podróżach. Katoliczka, obserwatorka życia publicznego.

Więcej artykułów autora

Magdalena Siemienas

Magdalena Siemienas

Studentka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Związana z Samorządem studenckim . Zakochana w rodzinnym mieście Wrocławiu i podróżach. Katoliczka, obserwatorka życia publicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.