Burki zamiast burków – muzułmanie kontra psy

foto: Magdalena Gotowicka/Kontrrewolucja.net
foto: Magdalena Gotowicka/Kontrrewolucja.net

Wyznawcy islamu po raz kolejny starają się narzucić Europie swoje normy kulturowe. Tym razem muzułmanom przeszkadzają… psy. Czworonogi są niemile widziane w środkach transportu, na lotniskach czy innych miejscach publicznych (nawet, gdy są to psy asystujące niepełnosprawnym). Niektórym przeszkadza nawet ich obecność w reklamach.

W kulturze Zachodu pies to przyjaciel człowieka, symbol wierności, często także czworonożny pomocnik policjanta, niewidomego, strażnika. Dla muzułmanów jednak jest zwierzęciem nieczystym – niemal tak samo, jak świnia – stąd coraz częstsze incydenty związane z islamskimi mniejszościami sprzeciwiającymi się psom w europejskich miastach. Holenderski polityk tureckiego pochodzenia, Hasan Küçük, nie tylko sprzeciwił się propozycji radnych, by Haga stała się miastem bardziej przyjaznym dla czworonogów, ale wręcz zaproponował, by w ogóle uniemożliwić mieszkańcom metropolii posiadania psów. Powołał się przy tym na rzekome dręczenie zwierząt, którym według niego miałoby być trzymanie psa w mieście.

W hiszpańskiej Leridzie muzułmanie stanowiący 20 proc. ludności zażądali od miejscowych władz „uregulowania obecności psów w przestrzeni publicznej” tak, by nie obrażała ona wyznawców Mahometa. Ratusz odmówił zmian w prawie – dziwnym trafem, drastycznie wzrosła wówczas liczba zatrutych czworonogów.

W Wielkiej Brytanii ustanowiono przepis, który zabronił policyjnym psom zbliżania się do pasażerów na lotnisku. Szkolone zwierzęta moją jedynie obwąchać bagaże, ponieważ muzułmanie nie życzą sobie, by dotykało ich „nieczyste stworzenie”. W Anglii i Norwegii zdarzało się nawet, iż osoby niewidome z psami-przewodnikami były wypraszane z taksówek bądź autobusów, ponieważ kierowca był muzułmaninem lub obawiał się reakcji innych pasażerów-muzułmanów. Psy asystujące są także niemile widziane w sklepach, z tego samego powodu.

Miejscami dochodzi do sytuacji graniczących z absurdem, jak ta w Szkocji, gdy miejscowe władze przeprosiły za „obelżywe” wykorzystanie w kampanii społecznej wizerunku owczarka niemieckiego. Z kolei starsza Francuzka, poszukująca pracownika do pomocy w domu, została oskarżona o dyskryminację. Kobieta w ogłoszeniu zaznaczyła, iż oferta nie jest skierowana do ortodoksyjnych muzułmanów ani alergików, ponieważ w gospodarstwie znajduje się malutki piesek.

MGOT/gatestoneinstitute.org

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.