Czy TVP płaci za proimigranckie wypowiedzi?

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

Rafał Otoka-Frąckiewicz, dziennikarz oraz twórca popularnego, choć często banowanego przez Facebooka profilu „Pitu-Pitu”, wrzucił do sieci tekst, z którego wynika, że TVP płaci niemałe pieniądze dla wszystkich, którzy zechcą publicznie powiedzieć coś ciepłego o imigrantach.

Jednak celem tego działania ma być nie tyle szerzenie niemieckiej propagandy na temat nieproszonych gości, co odwrócenie sondaży. Kierownictwo boi się bowiem, że, w przypadku zmiany władzy, stracą stanowiska. Oto pełna treść tekstu wrzuconego na Facebooka przez dziennikarza:

Spotkałem dziś znajomego pracującego na Woronicza. Poinformował mnie, ze każdego ranka odbywają się zebrania redakcyjne godne szkoleń Amwaya, w trakcie których dziennikarze, reporterzy, prezenterzy maglowani są propagandowo w sprawie Ludu Pustyni. Obowiązująca linia mówi, że nielegalni imigranci to ubogacenie, uzdrowicielski wpływ na gospodarkę, no wszelkie cuda na kiju, jakie słyszymy codziennie z mediów. Kiedy spytałem, czy ich kompletnie poje baje…ło, usłyszałem odpowiedź:

– <<Ej nikt w to nie wierzy. Chodzi jedynie o to, żeby jakimś cudem przekonać opinię publiczną do tego, że rząd Kopacz ma rację. To wojna o przetrwanie, bo wiedzą, że jak przyjdzie PiS, to ich wszystkich wypier…li z roboty, i to bynajmniej nie za imigrantów. Jeśli jakimś cudem odwrócą tendencje sondaży tak, żeby przynajmniej powstała jakaś antypisowska koalicja, uratują stołki>>.

Jeśli dodam, że za występy w programach broniących przyjmowania nielegalnych imigrantów TVP zaczęła płacić po kilka stów, bo nikt nie chciał do nich przychodzić, lepiej opiszę rozmiar paniki? A jeśli dodam, że goście podpisują lojalki, że przez cztery lata nikomu nie powiedzą, że wzięli szmal za przedstawianie błogiego obrazu Ludu Pustyni, stanie się jaśniejszy obraz serwowany przez <<ekspertów>> przesiadujących w telewizji publicznej…?”

CWIK

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz