Dekomunizacja ulic

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

Ustawa dekomunizacji ulic czeka na zakończenie procedury legislacyjnej. W samorządach rozpoczynają się już pierwsze przymiarki do realizacji nowych zadań. W Krakowie przygotowano już listę z nazwami ulic wymagających zmiany patrona. Prace nad dekomunizacją rozpoczną się prawdopodobnie w drugiej połowie roku.

Nowe przepisy, według których nazwy ulic „nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm”, zaczną obowiązywać od czerwca. Samorządy dostały rok czasu na uporządkowanie przestrzeni publicznej. Instytut Pamięci Narodowej uważa, że zmiany konieczne są na ulicach: Jana Szwai, Lucjana Szenwalda, Emila Dziedzica, Franciszka Kajty, Janka Szumca i Józefa Marcika. W Polsce ilość takich nazw szacuje się na ok. 1,5 tys. – Co do nazwisk konkretnych działaczy komunistycznych – sprawa jest prosta. Jak natomiast rozpatrywać inne nazwy? IPN nie będzie np. postulował zmiany nazwy ulicy Czechosłowackiej, bo nie ma nic wspólnego z propagowaniem ustroju totalitarnego – powiedział dr Maciej Korkuć, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Krakowie.

Idea dekomunizacji nie zawsze jest jednak właściwie odbierana przez mieszkańców ulic, których patroni ulegną zmianie. Ludzie skarżą się na koszty i uciążliwość zmian. Niektórzy mieszkańcy są zdania, że mimo wszystko przyzwyczajenie bierze górę, a komunistyczny patron stał się powszechnością. Ustawa przewiduje, że postępowania sądowe i administracyjne związane ze zmianą nazwy ulicy będą wolne od opłat, a  wszystkie dokumenty zachowają aktualność do czasu upływu daty ważności. Pomysłodawca ustawy, senator Robert Mamątow, przyznaje, że niektóre opłaty, takie jak koszty zmiany wizytówek i pieczątek poniosą po części obywatele jak i część samorządów i skarb państwa.

Mas/pch24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet