Drugi z zabójców księdza, Abdelmalik Petitjean, to pracownik lotniska

foto: YouTube
foto: YouTube

Francja nie może czuć się bezpieczna. Jeden z zabójców księdza Jacquesa Hamela przez wiele miesięcy pracował na lotnisku. Kilka dni przed zamachem w Saint-Étienne-du-Rouvray na północy Francji Abdelmalik Petitjean nagrał filmik, w którym wezwał muzułmanów do zniszczenia tego kraju. 

Do niedawna 19-letni Abdelmalik Petitjean, który wraz ze swoim rówieśnikiem Adelem Kermichem poderżnął gardło kapłanowi w normandzkim Saint-Étienne-du-Rouvray, był całkowicie nieznany francuskim służbom. Chłopak w lipcu zeszłego roku zdał maturę w liceum Marlioz w Aix-les-Bains, a do kwietnia pracował jako bagażowy na lotnisku Chambéry-Savoie w regionie Rodan-Alpy. Służby odnotowały istnienie młodzieńca, gdy w czerwcu ubiegłego roku chciał wyjechać do Syrii.

Przed atakiem w normandzkim kościele Petitjean wrzucił do sieci nagranie, w którym zwraca się do  prezydenta François Hollande’a i premiera Manuela Vallsa mówiąc, że „będą cierpieć tak, jak cierpią jego bracia i siostry”. Nastolatek straszył także, iż członkowie Państwa Islamskiego zniszczą Francję. – Bracia, wyjdźcie na ulice z nożem, z czymkolwiek, co jest do tego potrzebne i atakujcie ich, zabijajcie ich jak najwięcej! – apelował do muzułmanów Petitjean.

Wczoraj francuski premier przyznał, że decyzja sądu o wypuszczeniu na wolność Adela Kermicha, drugiego zabójcy ks. Jacquesa Hamela, „była błędem”. Adel Kermiche przebywał przez jakiś czas w areszcie, ponieważ ciążyły na nim zarzuty związane z dwukrotną próbą wyjazdu do Syrii. Jednak w marcu tego roku areszt warunkowo zamieniono na areszt domowy z obowiązkiem noszenia bransoletki elektronicznej. Kermiche miał jednak zgodę na opuszczanie mieszkania przez kilka godzin dziennie.

 – Potrzeba nowej relacji z islamem we Francji – powiedział Valls. – Powinno to doprowadzić sędziów do tego, by przyjęli inne podejście, sprawa po sprawie, biorąc pod uwagę daleko posunięte praktyki kamuflowania się dżihadystów – stwierdził szef francuskiego rządu. Jednocześnie polityk przestrzegł przed „łatwością zrzucania na sędziów odpowiedzialności za ten akt terroru”.

Nicolas Sarkozy oskarżył w tym tygodniu lewicę o to, że została „sparaliżowana” przetaczającą się przez Francję „przemocą i barbarzyństwem”. Zarzucił także rządowi, iż zasłania się „prawnymi argumentami”, by odrzucić propozycje opozycji dot. walki z terroryzmem.

Valls odniósł się do tej krytycznej wobec jego rządu wypowiedzi byłego prezydenta i lidera Republikanów. – Nicolasowi Sarkozy’emu puściły nerwy – stwierdził premier. Podkreślił również, że „dyskredytowania lewicy poprzez podsycanie lęków w celu zbicia kapitału politycznego” nie można „usprawiedliwić prawyborami na prawicy ani przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi” we Francji. – Mój rząd nie będzie tym, który stworzy francuskie Guantanamo – oświadczył Valls.

Polityk jest jednak świadomy, że wojna z terroryzmem będzie długa oraz iż może przynieść kolejne ataki. – Ale wygramy ją, ponieważ Francja ma strategię, by to uczynić. Musimy najpierw zniszczyć tego wroga na zewnątrz – stwierdził premier.

Od zamachu w Nicei, w którym 14 lipca śmierć poniosły 84 osoby, niepopularny rząd socjalistów jest oskarżany przez prawicową opozycję o nieskuteczność w walce z terroryzmem.

Szef francuskiego rządu opowiedział się również za wprowadzeniem zakazu finansowania meczetów z zagranicy „przez pewien okres, który należy ustalić”, a także poparł pomysł, by „imamowie byli kształceni we Francji, a nie gdzieś indziej”.

Maj/pch24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.