Łukasz Bugajski dla Kr: Tu chodzi o kasę i być może jakieś haki. Apeluję też do wszystkich o merytoryczne podejście do sprawy

YouTube

Łukasz Bugajski, autor raportu o Jonnym Danielsie udzielił komentarza na temat tajemniczego człowieka przy rządzie w Warszawie. Zwraca się także z apelem do wszystkich swoich sympatyków.

Dlaczego w ogóle postanowił zlustrować Jonniego Danielsa? Stwierdził, że „bardzo ciężko przejść obojętnie obok takiej sytuacji”.

– Jego nazwisko przewinęło mi się wcześniej kompletnie zawodowo. Gdy pojawił się w eterze w otoczeniu ludzi, z którymi współpracowałem, zaciekawiony postanowiłem sprawdzić, kto to jest. A jak zobaczyłem kto to jest, to wie Pan… Jak się coś zacznie raz kopać, to kopie się do samego końca i nawet nie wiadomo, kiedy zrobiło się z tego 220 stron raportu – wyjaśnił w rozmowie z Kontrrewolucja.net Łukasz Bugajski.

– To nie jest normalna sytuacja, że pojawia się człowiek kompletnie znikąd i od razu imprezuje na salonach politycznych naszego kraju. Jest to naprawdę niepokojące. Smutne jest tylko to, że ja to musiałem robić. Uważam, że powinny się tym zająć zupełnie inne osoby, a przede wszystkim instytucje. Dlatego tym bardziej zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi – powiedział.

Zapytany o słowa Stanisława Michalkiewicza, który w rozmowie z Centrum Edukacyjnym Powiśle stwierdził, że „Daniels jest po prostu agentem wywiadu izraelskiego” i wraz z Sorosem oraz Netanjahu „przygotowują się do żydowskiej okupacji Polski” stwierdził, że należy być ostrożnym w takim stawianiu sprawy.

– To bardzo mocny komentarz ze strony Michalkiewicza. Na obecnym etapie jest tak naprawdę wodą na młyn dla wszystkich tych, którzy atakują chociażby mnie, czyli Karnowskich, Sakiewiczów i całego tego towarzystwa – stwierdził Bugajski.

– Chciałbym się też zwrócić do wszystkich, żebyśmy trochę stonowali i byli bardzo merytoryczni w tym, co i jak mówimy. Nie wyciągajmy pochopnych wniosków. Ta druga strona, która go chroni, po prostu będzie nas obśmiewać i robić z nas zwolenników teorii spiskowych, będą próbowali nas zdyskredytować i cała ta praca pójdzie na marne – dodał autor raportu o Jonnym Danielsie.

– Powinniśmy dalej skrupulatnie, krok po kroku badać historię tego człowieka i postarać się chronologicznie ułożyć to, co się dzieje. I to z tym będzie można dyskutować. Natomiast pokrzykiwanie i pohukiwanie czy używanie bardzo mocnych komentarzy w sytuacji, w której jesteśmy – bo jesteśmy na jej początku, udało się nam zainteresować opinię publiczną pytaniem, kim jest ten człowiek – takie oskarżenia będą działały na naszą niekorzyść – ocenił.

Ostatnio osoby decyzyjne w dużych mediach od braci Karnowskich ze spółki Fratria na Bartoszu Węglarczyku z Onetu kończąc publicznie okazały poparcie dla Jonniego Danielsa. Co ich tak mogło zjednoczyć?

– Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Zasada stara jak świat. Myślę, że tutaj też o tym mówimy. Jeżeli chodzi o „haki” to też bym tego nie wykluczał. Nie oszukujmy się, Karnowscy żyją z tego, że PiS jest u władzy. Spółki Skarbu Państwa pchają te reklamy do ich gazety, że połowa objętości tego pisemka to jest treść, a reszta to reklamy. Jeżeli zaczyna się od interesów, a potem weszli na jakieś kwestie prywatne, pili razem wódkę, to wiadomo, że pewne rzeczy kompromitujące pewnie tam są – zauważył Łukasz Bugajski.

– Jak powiedziałem u Marcina Roli, jeśli nawet ci ludzie, którzy chronią Danielsa są świadomi tego, kim on jest, to sami już tak głęboko weszli z nim w pewne dziwne relacje, że oni muszą go bronić za wszelką cenę – dodał.

Czy nad Jonnym Danielsem stoi ktoś jeszcze? Według Bugajskiego „na pewno tak”.

– To jest człowiek, dla którego liczą się tylko pieniądze. Nie wykluczam, że on lobbuje na rzecz różnych koncernów. Oczywiście, że to robi. Ale jedno nie wyklucza drugiego – może realizować cele gospodarcze i biznesowe, a jednocześnie realizując daleko idące cele agenturalne – podsumował.

Przekaż wieści dalej!

Dominik Cwikła

Dominik Cwikła

Rzymski katolik, mąż, dziennikarz, aktywny obrońca życia. Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net. Wydałem też Gazetę "Rycerstwo", prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" (nieregularnie coś czasem nagram - szczegóły na moim profilu na fb) oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach. Aktywny obrońca życia, monarchista, bezpartyjny. Pracowałem w kilku redakcjach, m.in. jako wicenaczelny wSensie.pl. Obecnie redaktor portalu nczas.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Dominik Cwikła

Dominik Cwikła

Rzymski katolik, mąż, dziennikarz, aktywny obrońca życia. Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net. Wydałem też Gazetę "Rycerstwo", prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" (nieregularnie coś czasem nagram - szczegóły na moim profilu na fb) oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach. Aktywny obrońca życia, monarchista, bezpartyjny. Pracowałem w kilku redakcjach, m.in. jako wicenaczelny wSensie.pl. Obecnie redaktor portalu nczas.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.