Łukasz Szumowski o zakupie wadliwych maseczek od instruktora narciarskiego: „Nikt inny się nie zgłosił, nie znaleźliśmy innych”. Wiceminister: „Ofert mieliśmy ponad tysiąc”

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” próbował tłumaczyć się z zakupu wadliwych masek ochronnych od instruktora narciarskiego. Jak przekonywał, „nikt inny się do nas nie zgłosił” i „nie znaleźliśmy nikogo z towarem”.

– Prawda jest taka, że gdy kupowaliśmy te 100 tys. masek, nie mieliśmy żadnych innych możliwości. Nie było skąd ich wziąć. Zero. Nic nie było. I nagle kontaktuje się z nami człowiek i mówi: mam pół miliona. Mój brat, z którym ten pan się skontaktował, dał mi o tym znać. Mówię mu więc: „Świetnie, daję ci telefon do ministra Cieszyńskiego, który odpowiada za zakupy, niech się z nim skontaktuje” – twierdził Łukasz Szumowski.

– Gdybym nie zareagował, pewnie dziś oskarżono by mnie, że nie zrobiłem nic, żeby zapewnić medykom odpowiedni sprzęt i naraziłem ich życie oraz zdrowie. O to samo oskarżono by ministra Cieszyńskiego – przekonywał.

Powiedział również, że „chwilę wcześniej próbowaliśmy je kupić” z Niemiec, ale „zabrał je nam niestety sprzed nosa rząd innego kraju”.

– Oni zapłacili gotówką od ręki. W związku z tym, gdy ktoś mówi: „mam towar”, który schodzi z godziny na godzinę, to pyta: „Bierzecie czy nie, szybka odpowiedź?”. Nie było czasu. Dziś, z tego dość dużego dystansu czasowego, łatwo rzucać oskarżenia – tłumaczył się minister Szumowski.

Odwołał się też do „argumentu o Włoszech”, którym władza zdaje się chce usprawiedliwiać wszystko. Rzekomo „wtedy wszyscy się bali” czy „będziemy mieli sprzęt czy nie, uchronimy się przed scenariuszem włoskim czy pójdziemy ich śladem”.

Wiceminister Janusz Cieszyński jednak przyznał, że było mnóstwo innych ofert.

– Mieliśmy ponad tysiąc różnych ofert dotyczących sprzętu medycznego, w tym respiratorów, kombinezonów i maseczek. Zgłaszali się przez oficjalnego e-maila, a później także przez platformę zakupową. Zdarzały się też SMS-y i wiadomości w komunikatorach internetowych. Za każdym razem przekazywałem kontakt do pracowników zespołu zakupowego MZ. Ale od początku mówiliśmy, że chcemy zapłacić po dostawie i ze względu na to, nie rozważaliśmy wielu ofert, które do nas spływały i które miały jeden wymóg: zapłata całości przed dostawą – powiedział Cieszyński.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

One thought on “Łukasz Szumowski o zakupie wadliwych maseczek od instruktora narciarskiego: „Nikt inny się nie zgłosił, nie znaleźliśmy innych”. Wiceminister: „Ofert mieliśmy ponad tysiąc”

  • Avatar
    21 maja 2020 at 16:45
    Permalink

    Zaraz ,zaraz ! To on sam ignorował obowiązek noszenia owych maseczek i …dlatego przekazał sprawę
    dalej do innego ministra.Tak ? Ale respiratory to już koniecznie są potrzebne ! Czyli firma brat &brat
    (właściwie już dofinansowana:kapitalik zakładowy wzrasta z 5 tyś.do 40 mln !) tylko czyha na maski z atestem no i…A co to będzie jak już ogół mediów pisać będzie o „dmuchanej „pandemii ? Ktoś z zastanowił jakie straty są po dwumiesięcznej pandemii ? A co ze szkolnictwem ?Przecież to nie DPS-y,
    po co młodzież zamykać ?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.