Macron chce zatrudnić żonę

twitter.com/srbija_eu

Prezydent Francji chce, by jego żona Brigitte była zatrudniona na państwowej posadzie. Miałaby, rzecz jasna, otrzymywać odpowiednią pensję. Pomysł nie podoba się Francuzom, którzy krytykują Macrona.

– Osoba, która dzieli z tobą życie, powinna mieć możliwość odgrywania w nim konkretnej roli – przekonuje Macron. Obecnie pierwsza dama Francji ma, zgodnie z prawem, własne biuro, asystentów oraz ochroniarzy. Jej utrzymanie kosztuje Francuzów 450 tys. euro. Macron chce, by jego żona otrzymała oficjalne stanowisko, które byłoby opłacane z osobnego budżetu.

Stworzenie formalnego stanowiska dla pierwszej damy oznaczałoby konieczność stworzenia dla tej instytucji osobnego budżetu, a nawet zmiany ustawy zasadniczej. To nie podoba się Francuzom, którzy stworzyli już petycję przeciwko pomysłowi Macrona. – Nie ma żadnej racji, by żona szefa państwa mogła otrzymać budżet z pieniądzy publicznych.  W okresie moralizacji francuskiego życia politycznego nie możemy popierać inicjatywy o specjalnym statusie żony prezydenta Macrona – czytamy w petycji, którą współtworzył pisarz i artysta Thierry Paul Valette. – Brigitte Macron ma już dziś dwie czy trzy asystentki, a także dwie sekretarki i dwóch ochroniarzy. To wystarczy – dodaje Valette.

pch24.pl, rp.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.