Marta Kaczyńska przeciwko apelowi smoleńskiemu

foto: twitter.com/mmkaczynska
foto: twitter.com/mmkaczynska

Do grona osób przeciwnych łączenia obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego ze wspomnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej dołączyła Marta Kaczyńska. Córka zmarłej w wypadku Tu-154M pary prezydenckiej uważa, iż łączenie obu tych wydarzeń nie jest godnym uczczeniem pamięci ofiar.

Zdaniem Kaczyńskiej, zarówno dla powstańców, jak i dla ofiar katastrofy smoleńskiej powinno się przeznaczyć osobne obchody. Jak pisze córka prezydenta, „wspominanie zasłużonych dla historii Polski zarówno tej dawnej, jak i najnowszej nie powinno się odbywać >>przy okazji<< obchodzenia rocznic wydarzeń, z którymi nie byli bezpośrednio związani”. Marta Kaczyńska dodaje, iż „członkowie delegacji, której 10 kwietnia 2010 r. przewodził prezydent Lech Kaczyński, są godnie upamiętniani w rocznicę katastrofy, kiedy to niezmiennie od sześciu lat na ulicach Warszawy gromadzą się tysiące ludzi tylko po to, by wspomnieć ich tragiczną śmierć. W kolejne miesięcznice, a także w rocznicę pogrzebu pary prezydenckiej na Wawelu, ofiary katastrofy smoleńskiej są wspominane w sposób godny”

W tekście „Pamięć i chaos” opublikowanym we „wSieci” 36-letnia córka zmarłej pary prezydenckiej argumentuje: „Pamięć historyczna nie znosi chaosu. Bohaterowie każdej z ważnych dat zasługują na to, by mieć własne święto – z uwagi na swoją godność i troskę o dobrą pamięć pokoleń. Nieuporządkowana inflacja wspomnień z pewnością temu nie służy”. Tekst Kaczyńskiej ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”.

MGOT/tvn24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.