Mosul w ruinie po odbiciu z rąk ISIS. „Nie ma do czego wracać”

YouTube

Chrześcijańskie obiekty w Mosulu praktycznie nie istnieją. Ponadto mimo odbicia miasta z rąk ISIS, wielu muzułmańskich mieszkańców pozostało wiernych ideologii Państwa Islamskiego.

– Powrót chrześcijan do Mosulu to trudne zadanie. Nie ma do czego wracać i brakuje zaufania – powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim o. Michael Najeeb, dominikanin z Iraku. Przyznał również, że do miasta nie powróci już na stałe.

Przed zajęciem miasta przez ISIS w prawobrzeżnej części miasta znajdowało się około 40 starożytnych kościołów. Część z nich pochodziła nawet z IV wieku. Prawie wszystko zostało zrujnowane przez islamistów. – Był to ewidentny akt zemsty. Nikt tam nie mieszka, nie potrafiłem nawet rozpoznać mojej ulicy, kościół poznałem tylko dlatego, że przetrwała część dzwonnicy – powiedział o. Najeeb.

Zakonnik przypomina, że jeszcze w XVIII wieku Mosul zamieszkany był głównie przez chrześcijan, którzy stanowili 60 proc. populacji miasta. Dzisiaj żyje tu zaledwie kilkadziesiąt rodzin.

Problemem jest także muzułmańska część miasta. O ile niektórzy „odreagowują” 3 lata okupacji, np. palą papierosy czy piją alkohol, zgolili brody i sposób ubierania się, o tyle wielu z nich wciąż wierzy w „ideały” ISIS. – Dotyczy to zwłaszcza młodych i dzieci, którzy przeszli przez największe pranie mózgów. Niektórzy dosłownie płaczą za islamistami. Aby to naprawić i stworzyć tym samym warunki do odrodzenia dawnego Mosulu z chrześcijanami, potrzeba silnych rządów, a zarazem wielkiej pracy edukacyjnej wśród młodych ofiar fundamentalistów. Jest to jednak praca na długie lata – stwierdza iracki zakonnik.

Jeśli w Mosulu nie będzie sił kontrolujących sytuację, ISIS powróci pod inną nazwą. Bo to jest wciąż ta sama ideologia. Istniała już wcześniej, zanim nastało Państwo Islamskie. Teraz też jest obecna w wielu postaciach: Różnego rodzaju fundamentaliści, salafici… ale ideologia jest ta sama. Wiemy, że nawet w Europie rozwija się jak grzyby po deszczu, bo wykorzystuje ubóstwo i nieświadomość muzułmanów, którzy są bardzo podatni na nauczanie tych proroków zła. Jest to bardzo niebezpieczne. Z tą ideologią można walczyć jedynie poprzez edukację, kulturę, otwarcie. Jeśli chcemy pomóc Mosulowi, Irakowi i wszystkim tym regionom, które doświadczyły dyktatury islamistów, trzeba wspierać szkoły. Ale nie tylko budować struktury, ale zadbać o jakość nauczania. Trzeba wpływać na rządzących. Nie tylko sprzedawać im uzbrojenie, ale również kulturę – podsumował o. Najeeb.

vaticannews.va

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.