Muzułmanin rzuca krzyż o podłogę

foto: Pixabay (kolaż)
foto: Pixabay (kolaż)

Jak podaje portal Narodowcy.net, w myjni samochodowej w Wielkiej Brytanii doszło do sprofanowania krzyża. Muzułmanin zdjął ze ściany wiszący krzyżyk i rzucił nim o podłogę. Czytelnik portalu, który poinformował redakcję o zajściu, przedstawił się jako pracownik wspomnianej myjni.

Sprawcą miał być Bedri Brahimi, muzułmanin pochodzący z Kosowa, który opuścił swój kraj jako uchodźca. Znalazł on pracę w myjni automatycznej, gdzie został operatorem. Pracowały tam również osoby innych wyznań i narodowości, m.in. Polacy i Litwini. Jak pisze Czytelnik portalu Narodowcy.net, który sam znalazł zatrudnienie we wspomnianej myjni, jego przełożony z szacunkiem odnosił się tylko do muzułmanów, zaś wobec innych osób okazywał pogardę.

To właśnie Polak powiesił w jednym pomieszczeń pracowniczych mały krzyżyk. Wisiał on w widocznym miejscu przez trzy lata. Nikt nie zgłaszał, by mu przeszkadzał. Dopiero przy naprawianiu instalacji elektrycznej, muzułmanin zerwał krzyżyk i bezczelnie rzucił go na ziemię.

„Dopiero niedługo przed moim odejściem, gdy przeciągał kable razem ze swoim kolegą , ostentacyjnie bez słowa zerwał krzyż i rzucił pod nogi moje i drugiego Polaka. Wiem, że miał prawo go zdjąć, zwrócić uwagę, ale zrobił to tak jak widać na filmie, obrażając nasze uczucia religijne! Zauważyłem od razu, ze rzucił krzyżem ale dotarło to do mnie dopiero po kilku sekundach bo po prostu nie mogłem uwierzyć, że naprawdę to zrobił. Podniosłem krzyż, wściekły zapytałem go co robi, przecież dla nas to symbol religijny, ale nawet nie zareagował (…) O zajściu poinformowałem korporację, w odpowiedzi dowiedziałem się, że ze względu na ich umowę i relacje z operatorem myjni nie są oni zobowiązani do wyciągani konsekwencji w sprawie rasizmu, zastraszania i wykorzystywania pracowników i powinienem skontaktować się z prawnikiem i załatwić to we własnym zakresie. Po prostu korporacja umywa ręce i konsekwencji od operatora nie wyciąga.” – relacjonuje naoczny świadek zdarzenia.

Twierdzi też, że poprawność polityczna w Wielkiej Brytanii osiąga kolejne granice absurdu. „(…) reakcja byłaby dopiero gdybym to np. ja rzucił koran. Zostałbym wtedy potępiony, prawdopodobnie nawet z miejsca pobity, a całą sprawę nagłośniono by w mediach”. Jego zdaniem przez poprawność polityczną ludzie na emigracji w Wielkiej Brytanii boją się zareagować, gdyż mogą zostać potem oskarżeni o rasizm. Tymczasem muzułmanie rosną w siłę, celowo i systematycznie wykorzystują swoją uprzywilejowaną pozycję. „Każdy niewierny może być wykorzystany, okradziony, poniżony – nieliczni się przeciwstawią, bardzo nieliczni” – pisze Czytelnik Narodowcy.net.

CWIK

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.